Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Totalny bałagan, czyli dlaczego w Polsce w zbyt małym stopniu segreguje się śmieci?

0

Statystyczny obywatel naszego kraju produkuje rocznie około 270 kg śmieci. To mało w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Średnią w Unii Europejskiej, wynoszącą 481 kg na głowę, przekraczają znacznie Duńczycy (747 kg) czy Niemcy (617 kg).

Shutterstock.com
Totalny bałagan, czyli dlaczego w Polsce w zbyt małym stopniu segreguje się śmieci?

Nie wiemy co, nie wiemy gdzie

Choć wprowadzona w 2013 r. ustawa śmieciowa miała usprawnić system segregacji odpadów, spora część Polaków nadal ma z tym kłopoty. Widać to na przykład w recyklingu. O ile w Polsce obejmuje on zaledwie 21 proc. odpadów komunalnych, o tyle w pozostałych państwach UE zbliża się do 60 proc.

Z czego wynika tak niezadowalająca nas statystyka? Specjaliści twierdzą, że powodem jest brak wiedzy Polaków o tym, do jakich pojemników mają wrzucać dane typy odpadów. Co ciekawe, im większa miejscowość, tym większe są z tym problemy. Wątpliwości co do zasad segregacji ma aż 40 proc. mieszkańców, podczas gdy na wsi ten wskaźnik wynosi jedynie 23 proc.

Mówiąc szczerze, trudno się temu dziwić, gdyż ustawa z 2013 r. nie tylko nie okazała się panaceum na nasze problemy ze śmieciami, ale wręcz spowodowała chaos. Łatwo to było przewidzieć, gdyż wprowadzony przed czterema laty system pozostawił władzom gminnym całkowitą dowolność w liczbie frakcji (rodzajów) segregowanych na terenie ich władzy odpadów i doborze koloru pojemników dla poszczególnych surowców, bez koordynacji tego na szczeblu krajowym.

Zdezorientowani ludzie wrzucają często odpady, jak leci

Skończyło się to potężnym bałaganem. Niektóre samorządy wystawiały trzy pojemniki na odpady (zmieszane, szkło i papier z plastikiem), a inne – nawet do sześciu. W jednych gminach papier trafiał (albo poprawniej – miał trafiać) do czerwonych kontenerów, a w innych do granatowych. Spowodowało to spore zamieszanie wśród mieszkańców.

Efekt? Bardzo często zdezorientowani (zdenerwowani!) ludzie przestawali zawracać sobie głowę jakąkolwiek segregacją – i wrzucali odpady do kubłów, jak leci.

Czas skończyć z tym bałaganem

W tym roku mają wejść w życie regulacje zmieniające feralną (a według niektórych wręcz – fatalną) ustawę. Nowy system zacznie obowiązywać od 1 lipca. Prawo ujednolici system selektywnej zbiórki odpadów w całym kraju. Od drugiej połowy roku wszyscy będziemy segregować tylko cztery frakcje (rodzaje) śmieci: papier, szkło, metale i tworzywa sztuczne oraz bioodpady. Trafiać one będą do czterech pojemników – o takim samym kolorze w całym kraju. Papier wrzucać będziemy do pojemników niebieskich, szkło – do zielonych, metale i tworzywa sztuczne – do żółtych, a bioodpady – do pojemników brązowych. Do piątego pojemnika będą trafiać pozostałe odpady.

Nowe kontenery pojawią się w Polsce dopiero w ciągu następnych lat, dlatego do 2022 r. śmieci będą mogły być zbierane do starych pojemników, na których jednak – do końca stycznia 2018 r. – będą musiały znaleźć się naklejki z informacją o rodzaju zbieranych w nim odpadów.

Czym skorupka za młodu nasiąknie…

Zmiany w prawie mogą znacznie ułatwić segregację odpadów, nie załatwią jednak wszystkiego. Legislacji powinna towarzyszyć należyta edukacja proekologiczna, przede wszystkim młodego pokolenia.

Edukacja w szkole i w domu, bo jak mówi stare polskie przysłowie: „Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał”. Kwestia zaczyna się więc od nauczenia dziecka, co i gdzie ma wyrzucać. Mogą to być małe kolorowe pojemniki (np. wiaderka), przy pomocy których maluch będzie segregował swoje odpady.

Wagi edukacji w tej sferze nie można przecenić, gdyż bez dobrej segregacji odpadów nie ma ich należytego recyklingu. A dobry recykling pozwala nam oszczędzać energię, ogranicza powstawanie wysypisk śmieci, chroni środowisko, pomaga także walczyć ze zmianami klimatycznymi. Chyba więc warto przyłożyć się trochę do segregacji odpadów.

0

Nie możemy przez całe życie stać za zamkniętymi drzwiami. Czas je otworzyć

0

W ramach kampanii "Otwórz się na”, której patronuje firma PORTA, 27 kwietnia w warszawskiej kawiarni Nowy Świat Muzyki odbyło się spotkanie zorganizowane przez redakcję OH!ME, dotyczące otwartości Polaków. Pod hasłem "Czy jesteśmy otwarci na siebie, na innych, na świat. O miłości i zaufaniu" prowadziła je psycholog Małgorzata Ohme.

Anna Harasimowicz
Nie możemy przez całe życie stać za zamkniętymi drzwiami. Czas je otworzyć
CZYTAJ DALEJ

„El polacco”, „typowy Janusz”, czyli jak Polacy są postrzegani poza granicami kraju

0

Czy "typowy Janusz" stał się nieformalnym ambasadorem Polski? Dlaczego mieszkańcy Katalonii nazywani są w Hiszpanii Polakami i czy jesteśmy dobrzy w narzekaniu? Te kwestie wyjaśnia dr Agata Bisko, autorka książki „Polska dla średnio zaawansowanych”.

deklaracjaotwartosci.pl
„El polacco”, „typowy Janusz”, czyli jak Polacy są postrzegani poza granicami kraju
CZYTAJ DALEJ