Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Te gadżety zamienią twoje mieszkanie w prawdziwy ogród

0

Domowe uprawy w najprostszym wydaniu są naprawdę nieskomplikowane: wystarczy odrobina miejsca na parapecie, doniczka z ziemią i torebka z nasionami. Technologia otwiera jednak przed nami znacznie większe możliwości. Warto poznać rozwiązania, dzięki którym ogrodnicza pasja wkroczy na nowy poziom.

Veritable
Te gadżety zamienią twoje mieszkanie w prawdziwy ogród

Niwa – hydroponiczny ogród ozdobą salonu

Zacznijmy od pomysłu najmniej kontrowersyjnego, a zarazem już dostępnego na rynku. Domowy ogród o nazwie Niwa to rodzaj zamkniętego ekosystemu pozwalającego na hydroponiczną (bez udziału gleby) uprawę – ziół, warzyw i innych roślin.

Co istotne, nasz udział w doglądaniu plonów jest minimalny: w odpowiednich miejscach sadzimy rośliny, zamykamy urządzenie, wybieramy profil uprawy i… oglądamy, jak rośnie. Urządzenie samodzielnie dba o optymalne warunki, zapewnia właściwe nasłonecznienie czy nawodnienie, a do tego pozwala na obsługę za pomocą aplikacji mobilnej. Warto również zauważyć, że Niwa świetnie wygląda – domowa uprawa może stanowić ozdobę salonu czy stać w eksponowanym miejscu. Co więcej, pozwala na hodowanie zróżnicowanych roślin – od owoców, poprzez zioła czy warzywa, aż po kwiaty. Podstawowa wersja urządzenia jest oferowana w przedsprzedaży za 200 dolarów.

Leaf: lodówka do uprawy ziół

Nieco więcej kontrowersji budzi podobne do poprzedniego urządzenie o nazwie Leaf. Skąd kontrowersje? Zgodnie z pierwotnym pomysłem miało służyć do domowej, amatorskiej uprawy… konopi indyjskich. Nic zatem dziwnego, że – w przeciwieństwie do Niwy – nie ma szklanych ścianek, a zawartość przed niepożądanymi spojrzeniami chroni obudowa przypominająca nieco gustowną lodówkę.

W praktyce, co znalazło odzwierciedlenie w opisie sprzętu, Leaf może służyć do produkcji dowolnych ziół – również tych zupełnie niewinnych. Co istotne, sprzęt pozwala nie tylko na uprawę roślin, ale również na ich późniejszą obróbkę, jak choćby suszenie. Jak przystało na nowoczesne urządzenie, Leaf może działać w sposób całkowicie automatyczny, a do tego umożliwia kontrolę za pomocą smartfona. Producent przewidział również ułatwienia w postaci gotowych mieszanek nawozów, a także funkcje społecznościowe pozwalające na dzielenie się metodami uprawy. Ciekawym dodatkiem jest także wbudowana kamera umożliwiająca zdalne obserwowanie roślin.

Koubachi – strażnik upraw

Dla osób, które wolą nieco bardziej tradycyjne metody uprawy, rozwiązaniem i pomocą okaże się czujnik o nazwie Koubachi. W tym przypadku rośliny wysiewamy tradycyjnie – do donic lub pojemników z glebą. Nie możemy również liczyć na automatyzację czynności związanych z uprawą. Koubachi może jednak pomóc w otrzymaniu obfitych plonów.

Jest to rodzaj bardzo gustownego czujnika, który po włożeniu do ziemi i połączeniu z Wi-Fi pozwala na zdalną, stałą kontrolę warunków, w jakich rosną rośliny. Dzięki temu możemy np. na bieżąco sprawdzać, czy domowe uprawy nie potrzebują wody albo czy nie znajdują się w zbyt wysokiej temperaturze.
Dzięki mobilnej aplikacje informacje na ten temat, wraz ze wskazówkami dotyczącymi upraw, będziemy mieli stale pod ręką.

Uprawa roślin i akwarium, czyli hodowlane perpetuum mobile

Jeszcze ciekawszym rozwiązaniem, na dodatek nawiązującym do idei perpetuum mobile, jest połączenie upraw roślin z… akwarium. Cała instalacja opiera się na przemyślanej koncepcji obiegu materii w przyrodzie.

Opracowane przez firmę InnoGro urządzenie zakłada, że hodowane nad akwarium rośliny są zrywane i wykorzystywane np. w kuchni. Ich resztki – wraz z karmą dla ryb – trafiają do akwarium, gdzie odżywiane w ten sposób ryby wraz odchodami produkują wartościowy nawóz, który po odfiltrowaniu trafia ponownie do roślin, umożliwiając ich wzrost. Rola człowieka sprowadza się przede wszystkim do nadzoru i utrzymywania odpowiedniej temperatury wody, co ułatwia dedykowana urządzeniu aplikacja mobilna.

Ogród w butli – najstarszy izolowany ekosystem na Ziemi

Warto wspomnieć o jeszcze jednej, bardzo nietypowej uprawie, będącej zarazem ciekawym eksperymentem naukowym. Jest nią najstarszy znany, izolowany ekosystem tego typu na Ziemi. Jego twórca, David Latimer, umieścił w 1960 roku w dużej butli glebę i kilka roślin. Po raz ostatni miały one kontakt ze światem zewnętrznym podczas podlewania w 1972 roku. Od tamtego czasu butla jest szczelnie zamknięta, co nie przeszkadza umieszczonym wewnątrz roślinom, ani bakteriom w glebie. Materia krąży tam w obiegu zamkniętym, woda nie ma jak wyparować, a z zewnątrz – poprzez szklane ścianki butli – dostarczana jest jedynie energia słoneczna. Udział sędziwego właściciela sprowadza się jedynie do okresowego przekręcania butli w taki sposób, aby światło słoneczne docierało w miarę równomiernie do wnętrza.

Philips i pszczoły, czyli domowa pasieka Urban Beehive

W kontekście domowych upraw warto wspomnieć o sprzęcie stanowiącym ich ciekawe uzupełnienie. To rodzaj nowoczesnej pasieki pozwalającej na domową hodowlę pszczół i pozyskiwanie miodu. Koncepcja sprzętu opracowana przez Philipsa w niczym nie przypomina tradycyjnych, drewnianych uli ze spadzistymi dachami i pstrokatymi ściankami.

Urządzenie o nazwie Urban Beehive składa się z dwóch części. Zewnętrzna, przeznaczona dla pszczół, wykonana jest ze szkła pokrytego specjalnym filtrem przepuszczającym jedynie określoną, korzystną dla pszczół barwę światła. Wewnętrzna, umieszczona po drugiej stronie ściany wewnątrz domu, to rodzaj ozdobnej donicy.
Urban Beehive ma zapewnić domownikom dostęp do własnego miodu, pozwoli na podglądanie życia pracowitych owadów, a jednocześnie – i to jest jego najważniejszą funkcją – ma sprzyjać zwiększeniu populacji pszczół, korzystnemu dla okolicznych roślin.

0

Jak nauka radzi sobie z jajkami?

0

Mija czas, zmieniają się mody i zalecenia, ale jajka pozostają jednym z najważniejszych elementów obecnych w kuchni. Wielkanoc to czas, kiedy poza czysto kulinarną funkcją jajka nabierają też symbolicznego znaczenia. Czemu – z punktu widzenia nauki – są tak wyjątkowe?

CZYTAJ DALEJ

Historia zwierciadła - od tafli wody po inteligentne lustra

0

Potrzeba sprawdzenia swojego wyglądu towarzyszyła ludziom od samego początku. Funkcję pierwszych luster pełniła woda. Rzeki, jeziora, stawy czy nawet kałuże pozwalały ujrzeć swój wizerunek. Rozwiązanie oczywiste, ale bardzo niedoskonałe, na dodatek uzależnione od pogody. Z tym problemem bardzo szybko sobie jednak poradzono...

Shutterstock.com
Historia zwierciadła - od tafli wody po inteligentne lustra
CZYTAJ DALEJ