Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Serialowi bohaterowie, którzy zmienili nasze spojrzenie na świat

0

Twórcy telewizyjnych produkcji uwielbiają powielać stereotypy. To najłatwiejszy sposób, by rozśmieszyć lub zdenerwować widzów. Co jakiś czas pojawiają się jednak seriale, których bohaterowie nas zaskakują, dają do myślenia, a nawet zmieniają nasz światopogląd.

Shutterstock.com
Serialowi bohaterowie, którzy zmienili nasze spojrzenie na świat

Jedni zmagają się z poważnymi chorobami, często nieuleczalnymi. Pokazują, jak różne są reakcje ludzi, gdy stają twarzą w twarz ze śmiercią. Odkrywają też problemy niepełnosprawnych i reakcje środowiska na osoby, które nie wpisują się w model idealnego społeczeństwa. Ujawniają dylematy związane z odmienną rasą, wyznaniem czy orientacją seksualną. Demaskują dyskryminację i brak tolerancji.

Inni wychodzą ponad znane ramy, demaskując nieznaną twarz ludzi stawianych za wzór do naśladowania lub udowadniają, że przypisanie danego zawodu do płci nie zawsze się sprawdza. Dzięki nim wiemy, że nie wszystko da się podzielić na czarne oraz białe, a granica między dobrem i złem jest płynna. Czy na przykład popełnienie zbrodni w imię dobra rodziny można usprawiedliwić?

Nie ma jasnych odpowiedzi, co pokazuje przykład postaci znanych z telewizyjnych hitów. Oto serialowi bohaterowie, którzy zmienili nasze spojrzenie na świat.

Charles „Corky” Thatcher z serialu „Dzień za dniem”

„Dzień za dniem” był jednym z seriali zaangażowanych społecznie. Przedstawiał historię Thatcherów, których syn urodził się z zespołem Downa. Zmagający się z codziennymi trudnościami Corky udowodnił widzom, że osoba niepełnosprawna umysłowo może całkiem dobrze radzić sobie w dzisiejszym świecie. Pokazał, że takich osób nie należy izolować, tylko wspierać. Bohater serii chodził do normalnej szkoły, gdzie stawiał czoła licznym uprzedzeniom. Wykazał się jednak siłą charakteru, przezwyciężając wiele przeciwności i nie poddając się. To on uwrażliwił nas na problemy innych osób i uzmysłowił, jak ważna jest akceptacja ze strony najbliższego otoczenia.

Jeanie Boulet z serialu „Ostry dyżur”

Młoda lekarka, będąca nosicielką HIV, stała się przykładem na to, że wirus może zaatakować każdego bez względu na wykształcenie czy status społeczny. Z drugiej strony bohaterka rozprawiała się z mitami na temat AIDS, zmieniając sposób postrzegania osób zmagających się na co dzień z chorobą. Pokazała, że nie można zarazić się HIV przez dotyk lub przebywanie w tym samym pomieszczeniu. Jeanie Boulet początkowo nie zrezygnowała z wykonywanego zawodu i dalej ratowała ludzi. Z czasem adoptowała chłopca z HIV, którego matka zmarła w szpitalu. Została też doradcą wspierającym młodych ludzi z AIDS. Twórcy „Ostrego dyżuru” wprowadzili do serialu jej postać, by zwrócić uwagę na wspomnianą chorobę i zwiększyć świadomość zagrożeń związanych z wirusem HIV, zwłaszcza wśród Afroamerykanów. Jeanie była czarnoskórą, heteroseksualną kobietą, która zaraziła się od swojego wieloletniego partnera. Dokładnie tak samo, jak większość chorych na AIDS kobiet w USA według danych statystycznych z 1997 roku.

Artie Abrams z serialu „Glee”

Chociaż co roku kręconych jest wiele seriali, w większości z nich próżno szukać niepełnosprawnych postaci. Wyjątek stanowił Artie Abrams - jeden z głównych bohaterów „Glee”. Od 8. roku życia, gdy został sparaliżowany po wypadku samochodowym, musiał poruszać się na wózku inwalidzkim. Nie przeszkadzało mu to jednak w byciu członkiem szkolnego chóru. Ani na krok nie odstawał od rówieśników - tak jak oni brał udział w tych samych układach choreograficznych. Był lubiany przez wszystkich w zespole, a jego fizyczne ograniczenia nie miały wpływu na powodzenie w miłości. W serialu spotykał się z trzema dziewczynami, w tym dwiema cheerleaderkami. Artie spełniał swoje marzenia. Próbował swoich sił w drużynie futbolowej, chciał być tancerzem, a ostatecznie po ukończeniu liceum został studentem szkoły filmowej w Nowym Jorku. Bohater serialu „Glee” pokazał, że niepełnosprawni nie powinni siedzieć zamknięci w czterech ścianach, bo mogą uczyć się, spotykać ze znajomymi i przynajmniej starać normalnie funkcjonować.

Walter White z serialu “Breaking Bad”

Zanim poznaliśmy Waltera White'a, narkotykowy biznes kojarzył się nam przede wszystkim z gangsterami mieszkającymi w amerykańskich gettach lub szemranymi kolesiami spod ciemnej gwiazdy.

Uważa się, że jest on jedną z najciekawszych postaci w historii telewizji. I trudno się dziwić, bo na każdym kroku udowadniał, że nie da się go zaszufladkować. Zanim poznaliśmy Waltera White'a, narkotykowy biznes kojarzył się nam przede wszystkim z gangsterami mieszkającymi w amerykańskich gettach lub szemranymi kolesiami spod ciemnej gwiazdy. Okazało się, że także nauczyciel chemii może podbić świat nielegalnych interesów. Chory na raka bohater postanowił zdobyć pieniądze dla najbliższych, by po jego śmierci mogli się utrzymać. To, co miało być szybkim zarobkiem, stało się pasją głównego bohatera. Ten na oczach widzów przeszedł zaskakującą metamorfozę. Odkrył w sobie nieznane dotąd pokłady zła, wystawiając przy tym na niebezpieczeństwo swoją rodzinę. O tym, że grzesznik może się nawrócić, widzieliśmy już wiele produkcji. Ale żeby działo się tak w drugą stronę?! W przypadku Waltera White'a dobrze sprawdza się słynne powiedzenie, by nie oceniać książki po okładce. Wielu z nas miało wyrzuty sumienia, ale i tak kibicowaliśmy poczynaniom mężczyzny, który zszedł na złą drogę.

Cathy Jamison z serialu "Słowo na R"

Zupełnie inaczej niż Walter White z wyrokiem śmierci godziła się bohaterka „Słowa na R”. Cathy Jamison ukryła przed najbliższymi, że jest nieuleczalnie chora na raka. Straszną wiadomość przyjęła bardzo spokojnie i postanowiła skoncentrować się na tym, aby resztę swoich dni przeżyć jak najlepiej. W przeciwieństwie do Waltera White'a nie zgodziła się na chemioterapię i nie walczyła dla rodziny, uważając, że to nieznacznie odłoży w czasie to, co nieuniknione. Zdecydowała się za to spełnić swoje najskrytsze marzenia. Diagnoza stała się dla niej impulsem do poszukiwania prawdziwej tożsamości. Przykład bohaterki „Słowa na R” pokazuje, że czasami zapominamy, jak cenne jest życie, a starość powinna być postrzegana jako przywilej, który należy szanować. W końcu nie wszystkim jest dane móc jej doczekać. Szacunek odebrano za to chorobie i dosłownie ją wyśmiano. Tu nie było łez smutku czy złości typowych dla opowieści o umieraniu. Cathy pokazała odmienny sposób radzenia sobie ze śmiercią.

Inspektor Stella Gibson z serialu „Upadek”

Gillian Anderson ma szczęście do ról silnych kobiet. Już w serialu „Z Archiwum X” zaprezentowała się jako pewna siebie agentka FBI. Jednak dopiero wcielając się w Stellę Gibson, pokazała wszystkim, kto tu rządzi. Pani inspektor przyćmiła mężczyzn, którzy przy niej wydawali się nieudacznikami. Była elegancka i pociągająca, a jej silny charakter sprawił, że nie traciła nad sobą panowania. Wyzwolona bohaterka nie stroniła od przygodnych romansów, przez co zresztą była napiętnowana przez kolegów. Jest dobrym przykładem kobiety sukcesu, która wybiła się w męskim zawodzie. Drażniło to nawet ściganego przez nią seryjnego mordercę, uważającego, że kobiety powinny być uległe. Gibson łamała stereotypy, wiele przy tym ryzykując. Takiej odważnej, a zarazem atrakcyjnej bohaterki jeszcze długo nie da się zapomnieć. W końcu to ona zmieniła nasze postrzeganie kobiet w policji.

Lenny Belardo z serialu "Młody papież"

Ten bohater zapewne zaszokował wielu katolików. Amerykaninowi, który zasiadł na tronie Piotrowym, daleko do wizerunku poczciwego, uśmiechniętego starszego pana, z jakim kojarzy się nam papież. Zobaczyliśmy za to aroganckiego i zapatrzonego w sobie duchownego, niemającego najmniejszej ochoty przypodobać się komukolwiek. W serialu „Młody papież” to Pius XIII dyktuje warunki, wystawiając na próbę wiernych. Sam jest pełen sprzeczności. Z jednej strony przeżywa kryzys wiary, z drugiej promuje konserwatywne poglądy. Jude Law jako ekranowy papież stworzył na nowo obraz najwyższego zwierzchnika Kościoła rzymskokatolickiego. Lenny Belardo to dla niektórych nie Ojciec Święty, ale diabeł w sutannie. Po tym, co zobaczyliśmy w serialu, trudno patrzeć na prawdziwego papieża w ten sam sposób.

0

Japońska manga – rośnie kolejne pokolenie fanów

0

Manga jest formalnie obecna na polskim rynku wydawniczym od ponad dwudziestu lat, chociaż pierwsze próby prezentowania tego gatunku pojawiały się jeszcze w PRL-u. Przez ostatnie dwie dekady japoński komiks miał w Polsce wzloty i upadki, jednak aktualna liczba wydawnictw i publikacji nie pozostawia wątpliwości, że manga rośnie w siłę i wychowuje kolejne pokolenia fanów. W czym tkwi siła komiksów z Kraju Kwitnącej Wiśni i dlaczego wielu nastolatków woli czytać czarno-białe historie obrazkowe zamiast superbohaterskich klasyków zza oceanu w stylu „Batmana” czy „Spider-Mana”?

Shutterstock.com
Japońska manga – rośnie kolejne pokolenie fanów
CZYTAJ DALEJ

Są kolorowe i robią niesamowite wrażenie! Najciekawsze murale namalowano w Polsce

0

Upiększają miejską przestrzeń, dodają koloru i sprawiają, że nawet zwyczajny blok może wyglądać jak dzieło sztuki. I to ogromne dzieło sztuki. Wielkoformatowe murale to te, które robią największe wrażenie. Niektóre są niesamowitymi, pojedynczymi obrazami w miejskiej szarzyźnie, inne tworzą całe galerie. Tak jest na przykład w Łodzi, gdzie działa fundacja Urban Forms. Od 2009 roku dzięki jej staraniom pomalowano kilkadziesiąt fasad. Jeżeli jesteście fanami tego rodzaju sztuki ulicznej, możecie nawet wybrać się na wycieczkę śladami łódzkiego street artu. Takie wypady i warsztaty organizuje fundacja. A jest co oglądać!

Shutterstock.com
Są kolorowe i robią niesamowite wrażenie! Najciekawsze murale namalowano w Polsce
CZYTAJ DALEJ