Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Powiększająca się rodzina to wyzwanie. Jak przygotować mieszkanie na pojawienie się dziecka?

0

Gdy rodzina ma się niebawem powiększyć o malucha, możemy albo nie robić w mieszkaniu absolutnie nic, albo zmienić lokum nie do poznania – wszystko z myślą o najmłodszym mieszkańcu. Nie dajmy się jednak zwariować. Większość rodzin przyjmuje postawę pośrednią i robi kilka rzeczy, które zmieniają dom dla dorosłych w przytulne i sprzyjające maluchowi miejsce. Jak przeprowadzić taką metamorfozę? Czy dziecko naprawdę wymaga domowych rewolucji?

Akin Design Studio
Powiększająca się rodzina to wyzwanie. Jak przygotować mieszkanie na pojawienie się dziecka?

Malowanie, naprawianie, porządkowanie – wicie gniazda czy strach przed bakteriami?

Ciąża bywa powodem do przeprowadzenia generalnych porządków, a nawet remontu. Przyszli rodzice pucują mieszkanie z kilku powodów. Pierwszym jest wicie gniazda - może przejawiać się jedynie chęcią generalnego wysprzątania wnętrz, bywa jednak, że krągły brzuszek nie jest przeszkodą nawet do malowania ścian czy przemeblowywania wnętrza. Inny powód szorowania i mycia, prania i układania? Strach przed bakteriami. Tu jednak należy zachować zdrowy rozsądek. Mieszkanie nie powinno być sterylne, nawet gdy już zamieszka w nim dziecko. Nie trzeba więc specjalnie dla niemowlaka prać wszystkich dorosłych rzeczy w dziecięcym proszku – pościel, poduszki, poszewki, koce, kapy, zasłony, dywany… O to wszystko dbajmy jak zawsze.

Nie masz osobnego pokoju dla niemowlaka? Nic nie szkodzi. Szczególnie jeśli zamierzasz spać z dzieckiem. W amerykańskich filmach rodzice, którzy mają powitać na świecie pierworodnego lub pierworodną, z oddaniem malują ściany na błękit lub róż, składają białe mebelki, a na półkach ustawiają zabawki i książki, szykując idealny dziecięcy pokój. Kupują też zapasy pieluch, butelek i smoczków. Nie zapominają o wygodnym fotelu. Czy to wszystko jest potrzebne? Niekoniecznie. Nowo narodzony człowiek nie potrzebuje osobnego pokoju (przynajmniej przez jakiś czas), często nawet osobnego łóżka.

Dzieci, choć wymagające, pragną nie gadżetów, zabawek, setek śpioszków i kolorowej pościeli wyściełającej designerskie łóżeczko. Wystarczą im rodzice ze szczególnym naciskiem na mamę, jeśli ta karmi piersią. Coraz częściej młode mamy decydują się na naturalne karmienie i naturalne wychowywanie pociechy w duchu rodzicielstwa bliskości. Dla wielu oznacza to spanie z dzieckiem w jednym łóżku. Jest to wygodne dla mam, które przytulone do niemowlaka przyssanego do mlecznej piersi śpią bez problemów. Maluchom spanie z rodzicami, o ile ci nie są pod wpływem leków lub alkoholu, też wychodzi na dobre. Wówczas niepotrzebny jest nie tylko osobny pokój dla malca, ale nawet osobne łóżeczko. Jeżeli obawiamy się o bezpieczeństwo pociechy – kupmy specjalny kokon (np. firmy Roni) do wspólnego spania.

Jeden mebel dla całej rodziny? Wbrew pozorom w ten sposób naprawdę można się dobrze wyspać. Niektórzy rodzice decydują się spać z dziećmi przez kilka lat – wówczas należy zadbać o to, aby łóżko było duże, a materac wygodny. Na szali jest przecież samopoczucie kilku osób.

Maleństwu wystarczy kącik. Jakie łóżeczko wybrać?

Jeśli spanie z dzieckiem w jednym łóżku nie jest rozwiązaniem dla nas, możemy w sypialni ustawić łóżeczko albo kołyskę malucha. Ważne, by miejsce do spania dla noworodka było zlokalizowane blisko naszego – gdy będziemy co kilka godzin, a nawet częściej, budzeni, ostatnie, czego chcemy, to chodzić po pokoju w poszukiwaniu głodnego malucha. Jeśli chcemy się wysypiać (a chcemy, bardzo chcemy!), dziecko trzymajmy jak najbliżej. Dobrym rozwiązaniem jest przysunięcie do dużego łóżka mniejszego bez bocznej ścianki lub zakup specjalnej dostawki (robi je np. marka Chicco). Wówczas mamy maleństwo na wyciągnięcie ręki, ale nie bezpośrednio we własnym łóżku. Minus? Trudno dopasować wysokość łóżek, aby pozbyć się niewygodnej różnicy poziomów.

Źródło: IKEA

Gdy decydujemy się na "wyprowadzenie" malucha, możemy wybierać i przebierać w ofertach. Najprostszy wybór? Zwyczajne, drewniane łóżeczko ze szczebelkami. Niedrogie, dobre i funkcjonalne modele robi IKEA – łóżeczko niemowlęce można zamienić w miejsce do spania dla starszego malucha. Taką opcję (wyjęcie dłuższej, bocznej ścianki) oferują też inne firmy. Wśród łóżeczek szczebelkowych są i takie z wyższej półki cenowej – za model Vetro firmy Nurseryworks trzeba zapłacić około 18 tysięcy złotych.

Rodzice mogą też wybrać dla pociechy kosz Mojżesza (który niekoniecznie musi być pleciony, może być wykonany z filcu), kołyskę z drewna, a nawet tektury (np. marki 40 settimane za około 300 zł). Luksusowe, małe łóżeczko Luulu to jej przeciwieństwo – pokryte złotem kosztuje 120 tysięcy złotych.

Co oprócz łóżeczka?

Gdy kącik malucha znajduje się w niewielkiej sypialni rodziców, liczy się każdy centymetr powierzchni. Wówczas odpada zakup osobnych mebli do przechowywania rzeczy noworodka, o przewijaku nie wspominając. Ten ostatni nie jest zresztą niezbędny (dziecko można przewinąć absolutnie wszędzie), a na ubranka i pieluchy możemy wygospodarować synowi lub córce miejsce we własnej szafie.
Jeżeli mamy i miejsce, i pieniądze, aby urządzić dziecku piękny kącik, na rynku nie brakuje ślicznych mebelków. Inspiracji do udekorowania miejsca dla malucha szukajcie w internecie – pomysłów jest mnóstwo. O jednym pamiętajcie – baldachim, choć uroczy, może być niebezpieczny dla niemowlaka, zbiera się też na nim mnóstwo kurzu. Lepiej z niego zrezygnować.

W samym łóżeczku również nie powinno znajdować się nic poza materacem. Koce, poduszki, kołderki i pluszaki zostawmy na później – noworodek z nich nie skorzysta, nie ryzykujmy więc, że zawinie się w tkaniny.
Maluchowi przyda się jeszcze jeden mebel, chociaż dopiero po 6. miesiącu życia – chodzi o fotelik do karmienia. Ze znalezieniem ładnego i funkcjonalnego nie ma problemu – wybór jest ogromny. Fotelik można dopasować do wnętrza salonu lub jadalni, nie musi być to mebel kolorowy, pstrokaty, a prosty, drewniany. Popularny Stokke (kosztuje około 800 zł) to absolutny hit, ale można znaleźć też tańszy odpowiednik.

Pamiętaj o zabezpieczeniach

Kącik dla niemowlaka to pierwszy etap przygotowań. A raczej drugi, jeśli pierwszym będzie remont mieszkania i jego wysprzątanie. Kolejnym jest zadbanie o bezpieczeństwo raczkującego, a później chodzącego malca.
Warto pamiętać o przeniesieniu wszystkich detergentów z dolnych, łatwo dostępnych szafek do górnych, gdzie dziecięce rączki nie sięgną. Trucizny kryją się też w roślinach – jeśli posiadamy groźne rośliny doniczkowe (monstera, wilczomlecz, fikus), lepiej wymieńmy je na nieszkodliwe dla ludzi lub ustawmy wysoko.

Możemy, choć nie jest to niezbędne, zabezpieczyć szuflady przed otwieraniem ich przez dzieci, założyć blokadę na toaletę, a do rogów stołów przyczepić specjalne gąbeczki. Na szczęście dzieciaki szybko uczą się unikania niebezpiecznych miejsc, choć bywa to okupione siniakami i guzami. O ile jednak zabezpieczanie stołów może być uznane za przesadę, to już zadbanie o odgrodzenie schodów na pewno nią nie jest. Odpowiednia bramka pozwoli uniknąć upadku z wysokości.
Zadbajmy też o to, by w zasięgu dłoni malucha nie było niebezpiecznych przedmiotów – pozbądźmy się bibelotów, które mogą zranić dziecko.

O czym pomyśleć już na etapie projektowania wnętrza?

Gdy planowanie dzieci pokrywa się czasowo z projektowaniem wnętrza mieszkania, warto rozważyć wymianę prysznica na wannę. Może uda się zmieścić oba rozwiązania albo połączyć je w jedno? Na wannie można zamontować szklane ścianki chroniące łazienkę przed zalaniem podczas korzystania z prysznica.

Dzieciaki uwielbiają pluskanie się w wodzie, pianę, lubią wlewać, przelewać i wylewać, więc wanna (a w jej otoczeniu płytki) będzie idealna. Przy okazji – mała wanienka nie jest zakupem niezbędnym. Niemowlaka wygodnie myje się w umywalce albo typowej wannie. Jest to możliwe nawet pod prysznicem. Jeśli mamy mieszkanie o niedużej powierzchni, ale z osobną kuchnią, dobrym pomysłem będzie zmiana funkcji pomieszczeń. W salonie można zaaranżować niewielki aneks kuchenny, w kuchni zrobić sypialnię dla rodziców albo dziecka. Dzięki temu zyskamy jeden pokój.

0

Historia zwierciadła - od tafli wody po inteligentne lustra

0

Potrzeba sprawdzenia swojego wyglądu towarzyszyła ludziom od samego początku. Funkcję pierwszych luster pełniła woda. Rzeki, jeziora, stawy czy nawet kałuże pozwalały ujrzeć swój wizerunek. Rozwiązanie oczywiste, ale bardzo niedoskonałe, na dodatek uzależnione od pogody. Z tym problemem bardzo szybko sobie jednak poradzono...

Shutterstock.com
Historia zwierciadła - od tafli wody po inteligentne lustra
CZYTAJ DALEJ

5 miejsc w Skandynawii, które warto zobaczyć. Są pełne dobrego designu

0

Z czym kojarzy się Skandynawia? Na pewno ze znakomitym wzornictwem! Dania to stolica pięknych mebli i lamp. Gdy mówimy "Szwecja", myślimy o IKEA, a Norwegia słynie z wysokogatunkowego szkła. Przedstawiamy 5 miejsc, które muszą znaleźć się na turystycznej mapie każdego miłośnika designu.

$imageAuthor . ',' Materiały prasowe
5 miejsc w Skandynawii, które warto zobaczyć. Są pełne dobrego designu
CZYTAJ DALEJ