Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Porządek musi być! Szczególnie w kuchni

8

Przewrotne powiedzenie głosi, że czysta kuchnia jest oznaką zmarnowanego czasu. Ale kto chciałby korzystać z miejsca, w którym jest bałagan? Są na szczęście pewne sposoby organizacji tego pomieszczenia, by korzystanie z niego było możliwie jak najprzyjemniejsze.

Jak układać rzeczy w kuchni? Musisz pamiętać o kilku zasadach. Fot. Shutterstock
Porządek musi być! Szczególnie w kuchni

Szafki to podstawa

Podstawowa zasada głosi: szafki są twoim przyjacielem. Co to znaczy? Że trzeba je wykorzystać możliwie jak najlepiej.
Przede wszystkim te rzeczy, z których korzystamy najczęściej, powinny być zawsze w zasięgu ręki. Jeśli mamy szafki na wysokości ramion czy głowy, używajmy ich do przechowywania kubków, talerzy czy pojemników na przyprawy i kawę lub herbatę. Naczynia powinny być odpowiednio rozłożone – jeśli dojdzie do sytuacji, w której tworzymy z nich sporą górkę w szafce, ryzykujemy, że zaczną z niej wypadać. Rozbita zastawa do niczego nam się nie przyda.


Środkowe i dolne szafki możemy wykorzystać do przechowywania sztućców i noży, które najlepiej trzymać na wysokości bioder. Szybki dostęp do nich jest ważny zwłaszcza w trakcie gotowania. Natomiast niżej możemy trzymać wszelkiego rodzaju garnki oraz patelnie – rzeczy, z których korzystamy stosunkowo rzadziej, a bez których nie przygotujemy posiłku.
W miarę możliwości dobrze jest przeznaczyć jedną dolną szafkę na pojemniki na wynos. Warto zaopatrzyć się w takie, które są sprzedawane w zestawach. Dzięki temu możemy przechowywać mniejsze pudełka w większych. To dodatkowa oszczędność miejsca, a zestaw sprawi, że będą do siebie pasować jak kuchenne puzzle. Przed włożeniem ich do szafki trzeba je dokładnie umyć i wysuszyć. Inaczej jedzenie może przejść zapachem poprzednich obiadów. Nie bójmy się wykorzystać do tego zmywarki. Tylko jak umieszczać tam rzeczy, by dobrze się umyły?

Jak układać rzeczy w zmywarce?

Zacznijmy od początku. Wkładając naczynia do zmywarki, trzeba pamiętać, że największe, najcięższe i najbrudniejsze zawsze układa się na dolnej półce. W zależności od zabrudzeń staramy się robić to tak, aby były one skierowane w stronę dyszy. Jednocześnie naczynia nie mogą na siebie nachodzić, przez to bowiem woda nie będzie miała dostępu do środka, więc cały proces pójdzie na marne. Pamiętajmy również, by wklęsłe i głębsze talerze ustawiać pod kątem. Dzięki temu woda będzie z nich spływać podczas zmywania, zamiast stać.
Wspomnianym wcześniej kryterium ciężkości naczyń warto się kierować podczas wyboru półki. Na górną bowiem powinno pójść wszystko, co małe i lekkie – plastikowe naczynia, zwykłe kubki czy filiżanki. One zazwyczaj nie potrzebują aż tak mocnego strumienia z dyszy, dlatego lepiej będzie je ustawić trochę wyżej, aby proces czyszczenia ich nie uszkodził.

To cię też zainteresuje: Design w kuchni: inspiracje i porady

Ustawiając naczynia, trzeba pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. Cięższe naczynia wędrują do boków maszyny, lekkie zaś do środka – to zapewni ich dokładne umycie. Co ważne, przed uruchomieniem programu trzeba sprawdzić, czy naczynia na dolnej półce nie blokują ruchów spryskiwaczy.

Mając ułożone naczynia, przejdźmy do sztućców. W zależności od modelu zmywarki, zazwyczaj wkłada się je do specjalnego koszyka na dolnej półce lub do wąskiej półeczki na samej górze urządzenia. Niezależnie od modelu musimy zawsze zostawić miejsce pomiędzy nożami i widelcami, aby woda mogła między nimi swobodnie przepływać i w konsekwencji lepiej umyć i wyczyścić. Nie wstawiajmy obok siebie sztućców ze srebra i stali nierdzewnej. W wyniku takiej "kąpieli" mogą zacząć szybciej rdzewieć, a do tego pojawi się na nich brzydki nalot. Jeśli chcemy umyć również większe akcesoria kuchenne, jak noże czy łopatki, możemy albo położyć je na płasko na górnej półce lub, jeśli nie ma miejsca, wsadzić do koszyka (w przypadku noży pamiętajmy, by były ostrzem do dołu).

Kiedy w końcu uporamy się z naczyniami i sztućcami, możemy włączyć zmywarkę. Czy na pewno? Najpierw musimy umieścić w przeznaczonych do tego miejscach środki chemiczne. Detergenty są niezbędne, aby zmyć najbardziej uparte i zaschnięte plamy na talerzach. Możemy również dodać sól do zmywarek – zazwyczaj zbiornik znajduje się pod dolną półką. Warto co jakiś czas sprawdzać poziom jego napełnienia, aby upewnić się, że nie trzeba do niego dosypywać środka ochronnego.

Jak układać rzeczy w lodówce?

Skoro naczynia są umyte, możemy do nich zapakować resztki z obiadu, które trafiają do lodówki. Podobnie jak w przypadku zmywarki, łatwo można zoptymalizować w niej miejsce, aby zmieścić jak najwięcej produktów, które wymagają przechowania w niskich temperaturach. W jaki sposób?

Zaczynając od góry, musimy pamiętać, że tam zazwyczaj panuje najwyższa temperatura w lodówce. Dlatego umieszczamy tam te produkty, które mogą "postać" przez dłuższy czas, czyli weki, słoiki, przetwory i dżemy – słowem, wszystko to, co szczelnie zamknięte. Pamiętajmy jednak, że to również dobre miejsce, by położyć na przykład ciasta, które co prawda wymagają chłodu, ale nie bardzo niskiej temperatury.

Środkowa półka w lodówce przeznaczona jest głównie na nabiał lub gotowe potrawy (kupne albo domowe). To również najlepsze miejsce do postawienia jogurtów – te zazwyczaj wymagają temperatury poniżej 5 stopni Celsjusza, więc to miejsce idealnie nada się na ich przechowywanie. Jeśli wstawiamy gotowe jedzenie, musimy je szczelnie przykryć, inaczej zapach potraw rozniesie się po całej lodówce, co może nie jest szczególnie uciążliwe, ale taka mieszanka zapachowa może się niezbyt dobrze komponować.

Co zaś idzie na sam dół? Ponieważ hierarchia nakazuje pewną logikę układania produktów, na samym dole, czyli zazwyczaj w najzimniejszym miejscu lodówki, wstawiamy wszystko to, co ma najkrótszą datę ważności – od mięs, wędlin, szynek, ryb, po krojone warzywa oraz owoce. Dzięki temu mamy pewność, że nie zepsują się w krótkim czasie. Cyrkulacja powietrza w lodówce sprawia bowiem, że im niżej schodzimy, tym zazwyczaj jest chłodniej.

To jednak nie koniec. A co jeśli mamy szuflady pod dolną półką? Tego typu miejsca najlepiej sprawdzają się do przechowywania warzyw – głównie ze względu na możliwość ich łatwej segregacji w myśl zasady "zielone do zielonego, czerwone do czerwonego". Pamiętajmy, by nie trzymać ich w folii lub reklamówce, tylko wyjąć, by mogły "oddychać" podczas przechowywania.

To wyjątkowo istotne, bo każda rzecz musi mieć odrobinę przestrzeni, aby lodówka mogła ją odpowiednio schłodzić. Niektóre modele oferują nawet możliwość regulacji oddzielnej temperatury dla szuflad – warto to rozważyć podczas zakupów, bo ta funkcja może się okazać przydatna zwłaszcza dla wegan i wegetarian.

Pozostają jeszcze drzwi lodówki. Jak można się domyślić, podczas otwierania i przetrząsania jej w poszukiwaniu przekąski lub deseru, to tutaj panują zazwyczaj najwyższe temperatury. Dlatego szuflady na drzwiach najlepiej sprawdzą się do przechowywania napojów w celu ich schłodzenia oraz przypraw, takich jak sosy, musztarda czy ketchup. Na górze zaś zazwyczaj można znaleźć miejsce na jajka – to o tyle wygodne, że wtedy zajmą mniej miejsca niż w przypadku trzymania ich w opakowaniu producenta.

Jeśli jednak nie mamy ochoty na zabawę w układanie produktów według pewnego klucza, na rynku są dostępne lodówki, które mają zamontowany system pozwalający na równomierne rozłożenie temperatury. Idealna opcja dla każdego, kto nie jest mistrzem w układaniu zakupów.

0

Komputer jak ludzki mózg. Nieprecyzyjny, ale z intuicją

0

Sieci neuronowe odwzorowują sposób działania mózgu tak dobrze, jak to tylko możliwe, z wykorzystaniem dostępnych dziś narzędzi. Kiedy nauczą się sprawnie go naśladować, będą mogły nie tylko pomagać człowiekowi, ale wręcz całkiem wyręczyć go w pracy. To technologia, która zmieni świat. Na dobre czy na złe?

Shutterstock.com
Komputer jak ludzki mózg. Nieprecyzyjny, ale z intuicją
CZYTAJ DALEJ

Polska porcelana i ceramika w nowoczesnym wydaniu

2

Przed laty triumfy święciły słynne wyroby Fabryki Fajansu z Włocławka - talerze i miski były ręcznie malowane w niebieskie lub brązowe kwiaty. W PRL-u fajanse zwane włocławkami zapełniały kredensy i ozdabiały kuchenne ściany, w latach 90. produkcja ustała, by wrócić w 2002 roku z nowym asortymentem i wzorami, które tak dobrze znamy. Firma odżyła, a jej wyroby znów cieszą się popularnością. Podobnie zresztą jak porcelana z Bolesławca czy Ćmielowa. Od lat 60. działa też - i świetnie prosperuje - Lubiana.

Polska porcelana i ceramika, ręcznie malowane talerze i kubki to nie przeżytek. Tak wyglądają w nowoczesnym wydaniu! Fot. Barbara Śniegula
Polska porcelana i ceramika w nowoczesnym wydaniu
CZYTAJ DALEJ