Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Polska porcelana i ceramika w nowoczesnym wydaniu

2

Przed laty triumfy święciły słynne wyroby Fabryki Fajansu z Włocławka - talerze i miski były ręcznie malowane w niebieskie lub brązowe kwiaty. W PRL-u fajanse zwane włocławkami zapełniały kredensy i ozdabiały kuchenne ściany, w latach 90. produkcja ustała, by wrócić w 2002 roku z nowym asortymentem i wzorami, które tak dobrze znamy. Firma odżyła, a jej wyroby znów cieszą się popularnością. Podobnie zresztą jak porcelana z Bolesławca czy Ćmielowa. Od lat 60. działa też - i świetnie prosperuje - Lubiana.

Polska porcelana i ceramika, ręcznie malowane talerze i kubki to nie przeżytek. Tak wyglądają w nowoczesnym wydaniu! Fot. Barbara Śniegula
Polska porcelana i ceramika w nowoczesnym wydaniu

Wielbiciele klasyki i tradycji mogą wybierać i przebierać w zastawach z Włocławka albo Bolesławca, a co z fanami nowoczesności poszukującymi czegoś innego, niezwykłego? Czy w XXI wieku, w dobie sieciówek, sklepów, gdzie wystarczy mieć kilkadziesiąt złotych, by kupić cały serwis obiadowy, wciąż można znaleźć unikatowe, oryginalne wzornictwo i niespotykane formy?
Wbrew pozorom, twórców doskonałej, ciekawej porcelany nie brakuje. Młodzi artyści wiążą swoją przyszłość ze sztuką użytkową, a wszyscy ci, którzy nie chcą mieć w domu zwyczajnych, nudnych talerzy, mogą u nich znaleźć prawdziwe cuda. Cukiernica od Śnieguli, talerze od Patanowskiej, a może od For.Rest? Co wy byście wybrali?

Leśne stworzenia od For.Rest

Białe kubeczki, talerze i doniczki wytworzone z polskiej porcelany są tłem dla prostych, zabawnych rysunków Dagmary Malacy, która w 2012 roku założyła markę For.Rest. Nazwa doskonale oddaje idee projektantki – ma być naturalnie, przyjemnie, bez stresu i pośpiechu, a na dodatek w lesie.

Jeśli bliski jest wam minimalizm i idea życia slow, sięgnijcie po tę porcelanę. Jest zdobiona wizerunkami ptaków i innych leśnych zwierząt, a nieco infantylne (to zaleta!) obrazki wywołują uśmiech nie tylko na twarzach najmłodszych. Z talerzyka z dzięciołem na pewno je się przyjemniej niż z gładkiego.

Malaca tworzy też urocze doniczki ozdobione kropkami, geometrycznymi wzorkami, które rozweselą wnętrze w skandynawskim, a także nowoczesnym stylu, przełamią „dorosły” i poważny charakter pomieszczenia. Talerzyki i kubki od Dagmary kosztują 35-45 zł.
Koniecznie odwiedźcie instagramowe konto For.Rest – zdjęcia w bieli i zieleni, z odrobiną czerni i naturalnego drewna, tchnące świeżością, działają na wyobraźnię i inspirują.

Sztuka na co dzień od Arka Szweda

Jeżeli prostota i minimalizm białych naczyń jest wam obca, polecamy dzieła Arka Szweda. Jego wazony i patery robią wrażenie. Artysta czerpie z natury, ale nieco inaczej niż Malaca. Jego makowe patery i krokusowe misy wyglądają niczym dzieła sztuki sprzed lat. Szwed jest przede wszystkim rzeźbiarzem – to widać, gdy spoglądamy na przepiękne naczynia jego projektu.

Aby zyskać nie tylko wspaniały element wyposażenia kuchni, ale i ozdobę, nie trzeba wydać fortuny. Za ceramiczną paterę w kształcie kwiatu maku zapłacimy 190 zł, a za misę z krokusów - 240 zł.

Niezwykłe projekty Alicji Patanowskiej

Artystka uczyła się na wydziałach ceramiki i szkła kilku prestiżowych szkół. Jest świetnie wykształcona, ma na koncie wiele wystaw. Wśród jej projektów znajduje się i porcelana, ale inna od zwyczajnych talerzy i misek.

Patanowska stworzyła talerz wyglądający jak wykonany z pomiętej kartki papieru, zestaw do odlewania galaretek inspirowany strojami ludowymi, odciśniętą zastawę, talerze i kubki z ozdobnikiem w postaci trójwymiarowych prosiaków… Jej dzieła zaskakują, ale może o to chodzi, by nawet jedząc obiad, nie nudzić się?

Kubki emaliowane? Nie, to ceramika od Agnieszki Fornalewskiej

Jej projekty są urzekające. Jeśli uwielbiacie metalowe, emaliowane kubki za ich wygląd, ale nie za materiał, z którego są wykonane, musicie zajrzeć do sklepu Agaf Design. Znajdziecie w nim przepiękne, choć „obtłuczone” kubki, które niewprawne oko mogą zmylić. Są ceramiczne, jednak nie sprawiają takiego wrażenia. Nazywają się… „Tak, jestem z ceramiki”.

W kolekcji Agaf Design jest też kubek, który wydaje się połączeniem metalowej, malowanej na biało puszki z bardzo ozdobnym uchem, ale jest w pełni ceramiczny.
Co ciekawe, niektóre z dzieł Fornalewskiej są zdobione złotem. Piękne, eleganckie, wyjątkowe? Tak. Tanie? Cóż, za ceramikę robioną i ozdabianą ręcznie trzeba zapłacić. Kubek ze złocistym wykończeniem kosztuje 195 zł, a ręcznie formowany, duży talerz-patera to koszt 680 zł.

Kolczaste i palczaste kubki od Kiny Górskiej

Wyglądają osobliwie, niemal jak małe dzieła sztuki, rzeźby, z których możemy co rano napić się kawy. Górska tworzy ceramikę, której nie da się nie zauważyć i nie da się zapomnieć. Kubki z ludzkimi palcami zamiast typowych uchwytów są nieco przerażające, ale już różowa filiżanka z ozdobnym złotym paskiem budzi zdecydowanie pozytywne uczucia.

Czy wasza porcelana, ta którą macie w szafkach, budzi w was jakiekolwiek uczucia? Może warto iść za radą Marie Kondo, guru sprzątania, i pozbyć się tej nijakiej, nabyć za to kubki i talerze, których nie da się nie uwielbiać?

I waszym faworytem może stać się miska wyglądająca jak komiksowy „dymek” albo oparta na nogach z ceramicznych szparagów, kolczasty kubek ze złotym uchem lub zestaw do herbaty inspirowany „Alicją w Krainie Czarów”. Po prostu bajka! I to za w miarę przystępną cenę. Mając do wydania 150 zł, kupicie w sklepie Górskiej już coś ciekawego.

Tańczące kubki od Barbary Śnieguli

Artystka i rzemieślnik w jednym proponuje kubki i cukiernice, które zamiast typowych uchwytów mają tańczące kobiece nogi lub końskie kopyta.

Ceramika jest biała, prosta, wykończona kolorem złotym albo srebrnym. Surrealistyczna porcelana spełnia funkcję użytkową i zdobi dom, na dodatek można ją myć w zmywarce. Aby zostać właścicielem końskiego zestawu dwóch kubków i cukiernicy, trzeba wydać 189 zł.

Źródło: Bordo Pracownia Ceramiki

0

Domy szyte na miarę, czyli ekologiczne

22

Michał Koziej z pracowni Koziej Architekci o domach wygodnych i przyjaznych środowisku, czyli przyszłości budownictwa jednorodzinnego.

Koziej Architekci
Domy szyte na miarę, czyli ekologiczne
CZYTAJ DALEJ

Cztery wesołe nogi i dwie smutne twarze, czyli dlaczego ludzie kochają tango

0

– Tango to forma uzależnienia, przyjemnego, ale nie niebezpiecznego. Przy okazji rozwija fizycznie, psychicznie, emocjonalnie. Ma też ogromny wpływ na rozwijanie kontaktów międzyludzkich – słyszę od Ireneusza Michalewicza, instruktora tanga, kiedy pytam, dlaczego właśnie ten taniec budzi w ludziach tak ogromne emocje. – To niezwykle zmysłowa forma otwarcia się na drugą osobę – dodaje.

Shutterstock.com
Cztery wesołe nogi i dwie smutne twarze, czyli dlaczego ludzie kochają tango
CZYTAJ DALEJ