Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Otwórz się na siebie i zostań… pilotem samolotu

1

- Nie ma większego uczucia wolności niż podczas samodzielnego lotu samolotem - mówi pilot hobbysta Kamil Brzeziński. Większości z nas wydaje się, że zostać pilotem jest niezwykle trudno, i że jest to zarezerwowane tylko dla nielicznych. Wbrew pozorom samodzielne latanie, chociaż nie należy do najłatwiejszych i najtańszych zajęć, jest dostępne prawie dla każdego.

Shutterstock.com
Otwórz się na siebie i zostań… pilotem samolotu

Wyobraźmy sobie, że podjęliśmy decyzję "nauczę się latać". Co dalej, od czego zacząć? Zapytaliśmy o to Kamila Brzezińskiego, który kilka lat temu wpadł właśnie na taki pomysł, a pół roku później odebrał licencję pilota. - Na samym początku, jeszcze przed znalezieniem szkoły lotniczej, w której będziemy się uczyć, warto zrobić badania lekarskie do licencji lotniczej – mówi Brzeziński. Jeśli okaże się, że zdrowie nie pozwoli latać, lepiej przekonać się o tym, zanim zainwestujemy czas i pieniądze w naukę. Specjalne badanie lekarskie dla pilotów to koszt 300-400 zł. Przeprowadzane jest tylko w kilku miejscach w Polsce przez specjalne komisje lekarskie.

Wybór szkoły lotniczej

Po przejściu badań można przystąpić do kolejnego etapu, czyli do wyboru szkoły lotniczej. W Polsce jest ich całkiem sporo. Każde większe miasto z lotniskiem ma ich przynajmniej kilka. Na warszawskim Bemowie szkół lotniczych jest nawet kilkanaście. Przed podjęciem wyboru warto sprawdzić, jakimi samolotami dysponuje dany ośrodek. Chociaż na 90 proc. będą to Cessny, lepiej unikać tych z najstarszymi, często niemal 30-letnimi maszynami. Od tego, na jakich samolotach będziemy się uczyć, zależy, czym później będziemy mogli latać. Na każdy typ i model samolotu trzeba zrobić oddzielną licencję.

Kurs teoretyczny

Pierwszym etapem jest kurs teoretyczny. To około 100 godzin wykładów i zajęć z 9 przedmiotów, takich jak aerodynamika, planowanie lotu czy meteorologia. Taki kurs trwa kilka miesięcy i kosztuje około 2000 zł. Kończy go państwowy egzamin w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Do egzaminu trzeba się porządnie przygotować, bo nie należy on do łatwych.

Pierwszy lot z instruktorem to moment, który najbardziej zapada w pamięć. Wtedy właśnie uczucie prawdziwej wolności pojawia się po raz pierwszy.

- Znam kilka osób, które nie zdały egzaminu teoretycznego. Ja akurat poradziłem sobie bez problemów, ale naprawdę intensywnie się do niego przygotowywałem. W takim stopniu, że wiele pytań znałem po prostu na pamięć, a jest ich w sumie półtora tysiąca. Kurs teoretyczny oprócz wykładów obejmuje też naziemne zajęcia w samolocie, gdzie po raz pierwszy można usiąść za sterami i trochę poczuć się jak pilot.

Kurs praktyczny

Kurs praktyczny, czyli właściwe latanie, zaczyna się po ukończeniu zajęć teoretycznych. Trwa 45 godzin, a jego cena różni się w zależności od szkoły. Wpływa na to przede wszystkim typ samolotu, jakim latamy. Najbardziej popularne są wspomniane Cessny, do tego relatywnie tanie i proste w budowie. W takim przypadku za kurs praktyczny zapłacimy 25 tys. zł.

Można też zaszaleć i uczyć się na nowoczesnych samolotach Cirrus, na których lata szkoła w Poznaniu. Jednak wynajęcie takiego samolotu to już koszt 1500 zł/h. - To nowoczesne maszyny pełne elektroniki i systemów ułatwiających latanie – mówi Kamil Brzeziński. – Największym ich plusem jest system fly-by-wire. Sterowanie nie jest mechaniczne lub hydrauliczne, a impulsy z drążka sterowniczego są przekazywane elektronicznie. Taki samolot można pilotować prawie jednym palcem, podczas gdy w starszych Cessnach trzeba się nieźle siłować.

Ile za wynajem maszyny?

Przy wyborze szkoły warto sprawdzić, jak liczy ona czas wynajmu samolotu. Są szkoły, które włączają zegar w momencie odpalenia silnika, a inne dopiero w chwili startu samolotu. Czasem jest to różnica 10-15 minut w powietrzu.

- Pierwszy lot z instruktorem to jeden z momentów, które najbardziej zapadają w pamięć - opowiada Brzeziński. - Chociaż sami jeszcze nie startujemy ani nie lądujemy, to siedzimy za sterami samolotu i sprawujemy nad nim kontrolę. Wtedy właśnie uczucie prawdziwej wolności pojawia się po raz pierwszy.

ZOBACZ KONIECZNIE: Te telefony sprzedają się jak ciepłe bułeczki. Tanie i dobre

Z instruktorem trzeba wylatać minimalnie 10 godzin. Po tym czasie, w zależności od umiejętności, możemy zacząć latać sami, tylko pod nadzorem z ziemi. - To drugi emocjonujący moment – wyznaje Brzeziński. – Teraz już wszystko jest w naszych rękach i musimy radzić sobie z wszelkimi nieplanowanymi zdarzeniami, a także awariami, jeśli do takich dojdzie.
Na samym początku lata się tylko wokół lotniska - im więcej umiesz, tym dalej latasz. Na końcu przychodzi czas na loty pomiędzy lotniskami. Czyli startujemy w jednym miejscu Polski, a lądujemy w innym.

Czas na egzamin

Po 45 godzinach w samolocie możemy już podchodzić do egzaminu praktycznego. Państwowy egzamin jest zwykle poprzedzony egzaminem wewnętrznym w szkole. Jeśli wszystko pójdzie pomyślnie, można umawiać się z Urzędem Lotnictwa Cywilnego na oficjalny sprawdzian. Przed nim trzeba jeszcze przejść kurs i egzamin radiooperatora, jednak nie jest on bardzo trudny.

– Jeśli ktoś ma wykształcenie elektryczne, to wystarczy kilka godzin na przygotowanie – zapewnia Brzeziński.
Oficjalny egzamin w ULC trwa ok. 3 godzin i sprawdza wszystkie umiejętności nabyte w czasie kursu. Najpierw trzeba dokładnie zaplanować lot, biorąc pod uwagę warunki pogodowe. W trakcie lotu egzaminator może też wprowadzić dodatkowe zadania, np. zmienić lotnisko docelowe. Wtedy trzeba zmienić plan, powiadomić o tym lotnisko przez radio, no i zmienić trasę. Cena egzaminu to około 1500 zł plus wynajęcie samolotu. Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, po miesiącu dostaniemy informację o tym, że licencja jest gotowa do odbioru. Teraz już możemy latać sami.

Ile to kosztuje?

Podsumowując, koszt uzyskania niekomercyjnej licencji pilota jednosilnikowych samolotów to ok. 30 tys. zł. Całość wraz z badaniami, kursem teoretycznym, praktycznym i egzaminami może trwać ok. 6-8 miesięcy. A wszystko to wieńczy otrzymanie licencji pilota.

- Dla mnie to był najbardziej emocjonujący moment – opowiada Brzeziński. – Gdy po egzaminie po raz pierwszy wsiadłem do samolotu jako pełnoprawny pilot. Teraz nikt już mnie nie sprawdzał ani nie kontrolował, przede mną było bezkresne niebo, a we mnie poczucie nieograniczonej wolności. Zdecydowanie polecam latanie wszystkim, którzy mogą sobie na to pozwolić.

0

Dom bez kabli. Jak pozbyć się przewodów?

18

Lata temu producenci elektroniki rysowali przed nami wizję przyszłości, w której przewody nie stanowią problemu, bo nie są już potrzebne. Wizja przemawiała do wyobraźni, problem w tym, że "przyszłość" sprzed lat już nadeszła, a przewody wciąż szpecą mieszkania. Co możemy z nimi zrobić?

Shutterstock.com
Dom bez kabli. Jak pozbyć się przewodów?
CZYTAJ DALEJ

Smart dom - czy to ma sens?

0

Otacza nas coraz więcej „inteligentnych” maszyn. Smartfony z inteligentnymi asystentami pomagają nam planować dzień i robić rezerwacje, inteligentny monitoring miejski sam wykrywa przestępstwa i wykroczenia, a inteligentne łyżki analizują skład jedzenia. Inteligentne są też domy. Pomagają oszczędzać pieniądze na ogrzewaniu, gaszą światła, gdy domownicy wychodzą na spacer, i włączają muzykę, gdy wracają do domu. Czy jednak inteligentne domy mają w ogóle sens, czy też są to tylko wymyślne gadżety?

Shutterstock.com
Smart dom - czy to ma sens?
CZYTAJ DALEJ