Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Nowoczesne wyposażenie samochodu – kiedyś science fiction, dziś codzienność

0

Od czasu powstania pierwszych samochodów producenci starają się co chwilę wprowadzać nowe udogodnienia i nowoczesne rozwiązania. Jednak ostatnio największy rozwój możemy zaobserwować na polu elektronicznych dodatków, które mają ułatwić lub uprzyjemnić jazdę, ale też uczynić ją bezpieczniejszą. Jeszcze niedawno niektóre z tych rozwiązań mogły się wydawać futurystyczną wizją, a dziś są dostępne nawet w popularnych modelach.

Shutterstock.com
Nowoczesne wyposażenie samochodu – kiedyś science fiction, dziś codzienność

Jeszcze kilka lat temu pożądanym dodatkiem było zintegrowane radio samochodowe. Dziś w samochodach montowane są skomplikowane systemu multimedialne, które bardziej przypominają komputery. Choć możemy dzięki nim posłuchać radia, to równie dobrze muzykę odczytają z pendrive’a, telefonu za pomocą połączenia Bluetooth, z dysku twardego, a coraz częściej nawet z usług streamingowych, jak chociażby Spotify. Oprócz tego takie urządzenie ma nawigację, połączenie z internetem z przeglądarką i hot spot wi-fi.

Multimedialny wóz

Coraz częściej w samochodach pojawia się drugi duży ekran, który zastępuje klasyczne zegary. Dzięki temu za kierownicą można wyświetlić dużo więcej informacji – oprócz prędkości i obrotów silnika będzie to mapa nawigacji, informacja o multimediach czy wszelkie ustawienia samochodu.

Jednak z systemami multimedialnymi związany jest jeden dodatek, który, choć już nie jest tak nowy, cały czas może się kojarzyć z wizjami z powieści lub filmów science fiction. Mowa o komendach głosowych. Bo kto w przyszłości chciałby stosować tak archaiczne metody jak obsługa wszystkiego rękoma? Takie systemy pozwalają np. zadzwonić albo ustawić cel w nawigacji.

Lepsza widoczność

Już w przypadku ksenonów tworzono rozwiązania pozwalające na stałą jazdę z włączonymi światłami drogowymi.

W ostatnich latach imponujący rozwój można obserwować na polu poprawy widoczności po zmroku. Już kilka lat temu w samochodach z wyższej półki pojawiły się kamery na podczerwień, które pozwalają na ekranie pokazać drogę przed samochodem bez oślepiania kierowców jadących z naprzeciwka. Jednak akurat to futurystyczne rozwiązanie nie przyjęło się za dobrze, gdyż jest drogie, a do tego wymusza na kierowcy, aby co chwilę przenosił wzrok z drogi na wyświetlacz. Dlatego zamiast tego producenci samochodów postawili na coraz bardziej zaawansowane przednie światła.

Lampy ksenonowe cały czas mogą się wydawać w miarę świeżym dodatkiem do samochodów, ale po nich pojawiły się już między innymi rozwiązania z diodami LED. Nie dość, że potrafią świecić jeszcze lepiej, to można nimi dowolnie kierować i wyłączać poszczególne diody. Po co? Już w przypadku ksenonów tworzono rozwiązania pozwalające na stałą jazdę z włączonymi światłami drogowymi. Dzięki kamerze umieszczonej przy przedniej szybie wykrywane są auta nadjeżdżające z naprzeciwka i specjalne przesłony pod kloszami pozwalają rzucić cień tak, aby nie oślepiać innych kierowców.

LED-y zdecydowanie ułatwiają ten zabieg, a do tego poprawiają jego skuteczność. Wystarczy stworzyć matrycę kilku diod i wyłączać te, które by oślepiły innych użytkowników drogi. To jednak nie koniec pomysłów inżynierów. Pierwsi producenci, jak Audi czy BMW, wprowadzają już światła wykorzystujące technologię laserową, co pozwala im świecić jeszcze dalej.

Automatyzacja jazdy

Największa rewolucja dokonała się jednak na polu wykrywania zagrożeń i automatyzacji jazdy. Czujniki parkowania i kamera cofania to już dziś mało zaskakujące dodatki i wielu kierowców nie wyobraża sobie manewrowania na parkingu bez nich. Jednak od lat wiele samochodów (również popularnych marek) oferuje też opcję automatycznego parkowania, dzięki której auto samo operuje kierownicą tak, aby wykonać manewr najlepiej, jak się da.

Oprócz tego coraz częściej można znaleźć w samochodach tak zwany aktywny tempomat. Mimo nazwy i podobnego zastosowania działa on zupełnie inaczej od klasycznego rozwiązania. Bazuje na radarach i nie tylko utrzymuje zadaną prędkość, ale też odległość do poprzedzającego pojazdu. Oznacza to, że w momencie, gdy ruch na drodze zwolni, samochód uczyni to samo automatycznie. Natomiast po rozluźnieniu na trasie ponownie przyspieszy do zadanej prędkości. Co więcej, często samochody są też jednocześnie wyposażone w system utrzymujący je na pasie ruchu dzięki automatycznym korektom toru jazdy. W ten sposób nawet auta popularnych marek mogą podróżować po autostradach i drogach szybkiego ruchu niemal autonomicznie.

Radary i kamery

Radary i kamery w samochodzie wykorzystywane są nie tylko dla wygody, ale przede wszystkim bezpieczeństwa. Stale monitorują drogę przed autem i w razie zagrożenia (np. gdy kierowca nie zauważy, że pojazd z przodu zwalnia, lub gdy przed samochód wtargnie pieszy) pozwolą ostrzec kierującego, a w przypadku braku reakcji auto samo zahamuje.

Ta sama technologia, ale nieco bardziej rozwinięta, służy do stworzenia w pełni autonomicznych samochodów. Choć auto bez kierowcy, którym w normalnym ruchu może sterować komputer, cały czas wydaje się wizją szalonego marzyciela, takie samochody już jeżdżą. Na razie testowo, ale łącznie pokonały już miliony kilometrów w różnych warunkach. Co więcej, w sprzedaży takie auta mają się pojawić na samym początku następnej dekady, czyli za kilka lat. Wtedy będzie można się zrelaksować i czekać, aż szofer z elektronicznym mózgiem dowiezie nas do celu. I nie jest to żadne science fiction. To już się dzieje!

0

Innowacje w polskich miastach: technologia w służbie mieszkańców

0

Jak dzięki technologii poprawić komfort życia? Wdrażane w polskich miastach rozwiązania to przykład technologii w służbie mieszkańców. Dzięki nim sprawdzimy wolne miejsca parkingowe, podładujemy telefon czy ogrzejemy się, czekając zimą na autobus.

CZYTAJ DALEJ

Lubisz IKEA? Te marki również polubisz

0

Polacy lubią zmieniać aranżacje w swoich mieszkaniach. Obserwując najnowsze trendy wnętrzarskie, doceniają ciekawy design i kolorystykę. Mają też swoje ulubione firmy i sklepy z branży home & living.

Materiały prasowe
Lubisz IKEA? Te marki również polubisz
CZYTAJ DALEJ