Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Najpiękniejsze drogi świata

5

Odcinki specjalne znajdziecie nie tylko na torach wyścigowych, lecz również w najbliższym sąsiedztwie. W wielu krajach na świecie wybudowano drogi zapierające dech w piersiach. Ich pokonywaniu towarzyszą emocje związane z ostrymi zakrętami, a także widokami rodem z najpiękniejszych ekranizacji filmowych. Przedstawiamy najciekawsze z nich.

Shutterstock.com
Najpiękniejsze drogi świata

Droga Transfogarska - Rumunia

Powstała na polecenie Nicolae Ceausescu w latach 1970-1974. Podczas budowy zużyto ponad 6000 ton dynamitu. Pomysł na stworzenie asfaltowego szlaku wydawał się absurdalny, ale kto by śmiał się sprzeciwić rumuńskiemu dyktatorowi?

Według oficjalnych źródeł, przez trudne warunki pracy i niekorzystne uwarunkowania atmosferyczne, podczas prac życie straciło 40 żołnierzy. Wielu twierdzi jednak, że ofiar było znacznie więcej. Wówczas znaczenie tej trasy miało wymiar militarny. Dziś stoi otworem przed każdym miłośnikiem zapierających dech w piersiach widoków.

Droga ma 108 kilometrów długości i wiedzie przez Góry Fogarskie – najwyższe pasmo rumuńskich Karpat. W najwyższym punkcie osiąga 2034 m n.p.m. Setki zakrętów i malownicze widoki rekompensują fatalny miejscami stan nawierzchni. Nad rzeką Ardżesz znajdziecie tamę o wysokości 160 metrów. Nieopodal znajduje się zamek Poienari. To właśnie w nim należy szukać legendarnego hrabiego Drakuli. Niegdyś nieoświetlony, ale wciąż najdłuższy tunel w Rumunii ma 884 metry. Z uwagi na obfite opady śniegu i silne wiatry tunel zazwyczaj jest zamknięty od przełomu października i listopada aż do wczesnej wiosny (koniec kwietnia). Na trasie obowiązuje ograniczenie prędkości do 40 km/h.

Grossglockner Hochalpenstrasse - Austria

To bez dwóch zdań jedna z piękniejszych dróg w Europie. Wiedzie przez Austrię i stanowi pomost między Salzburgiem i Karyntią. Liczy 36 ostrych zakrętów i pozwala podziwiać jęzor lodowca oplatającego alpejskie szczyty. Liczy niespełna 50 kilometrów i prowadzi przez przełęcze na wysokości ponad 2500 metrów. Różnica poziomów wynosi 1500 metrów.

Drogę w obecnej formie znamy od 1935 roku, ale mało osób zdaje sobie sprawę, że jej historia sięga jeszcze epoki żelaza. W Renesansie był to jeden z głównych szlaków wiodących przez Alpy. W XX wieku straciła na znaczeniu transportowym, a zyskała na turystycznym. Przed wojną zakładano, że korzystać z niej będzie około 200 tysięcy osób rocznie. Dziś ta liczba jest pięciokrotnie większa. Szacuje się, że ponad 50 milionów turystów pokonało ją na kołach. Przy ładnej pogodzie dość łatwo dostrzec najwyższy szczyt tego masywu.

Großglockner ma 3798 metrów wysokości i znajduje się w Wysokich Taurach. Zimą trasa jest nieprzejezdna. Pokrywa śnieżna często przekracza 10 metrów. Rekord zanotowano w pierwszej połowie lat 50., gdy zalegało na asfalcie ponad 21 m śniegu. W sezonie trasa funkcjonuje między 5 rano a 21.30. Jeśli zamierzacie podziwiać widoki z okien samochodu, musicie liczyć się z wydatkiem około 30 euro. Za motocykl zapłacicie 10 euro mniej.

Big Sur - USA

Dwupasmowa wstęga drogi ciągnie się między San Simeon na południu i Carmel na północy. Pośród 100 kilometrów kalifornijskiej linii brzegowej zbudowano trasę z jednej strony oblewaną wodami oceanu, z drugiej zaś powietrzem łańcucha górskiego Santa Lucia.

Co ciekawe, blisko 100 lat temu był to jeden z zapomnianych zakątków USA. Zaledwie kilka domów w okolicy miało elektryczność. Wiele zmieniło się tuż przed wybuchem II wojny światowej, gdy zapadła decyzja o stworzeniu wspomnianej trasy. Kosztowała 10 milionów dolarów i szybko stała się rajem dla zmotoryzowanych podróżników. Wiele ostrych zakrętów i bliskość przepaści potrafią zmrozić krew w żyłach. Skaliste podłoże wymusiło powstanie aż 33 mostów. Najdłuższy z nich ma 218 metrów długości i 85 wysokości. Upodobali go sobie twórcy telewizyjnych reklam i wielu hollywoodzkich produkcji. Wysokie ceny ziemi sprawiły, że jedynie najbogatsi osiedlili się w okolicy, zakładając rancza z widokiem na bezkres oceanu.

The Overseas Highway – USA

Warto jednak zwolnić, by docenić fantastyczne widoki. Bezmiar oceanicznej wody i raf koralowych najmocniej chwyta za serce podczas wschodu i zachodu słońca.

200 kilometrów zawieszone niemal całkowicie nad oceanem zrobi wrażenie na każdym. Pierwotnie wiódł tędy szlak kolejowy, jednak został zniszczony przez huragan jeszcze w pierwszej połowie XX wieku. Szlak samochodowy powstał w 1938 r. i prowadzi przez wyspy Florida Keys. Całość składa się z ponad 40 mostów łączących niewielkie wysepki. Najdłuższy z nich ma 7 mil długości. Właśnie od tej wartości pochodzi jego nazwa – Seven Mile Bridge. Z uwagi na charakter autostrady podróż mija błyskawicznie. Warto jednak zwolnić, by docenić fantastyczne widoki. Bezmiar oceanicznej wody i raf koralowych najmocniej chwyta za serce podczas wschodu i zachodu słońca.

Atlantic Road – Norwegia

Gdy w Polsce następowały kluczowe przemiany polityczne, w Norwegii oddano do użytku Drogę Atlantycką. Był rok 1989. Pierwotnie zastanawiano się nad przeznaczeniem kolejowym. Pomysł jednak upadł i włączono do ją Norweskiego Narodowego Szlaku Turystycznego (droga krajowa nr 64). Zbudowano ją na wyspach połączonych ośmioma mostami. Najwyższy i najbardziej rozpoznawalny to 260-metrowy Storseisundet utrzymany w kształcie łuku.

Skuteczną reklamę zrobił w 2006 roku brytyjski „The Guardian”, umieszczając ją na szczycie listy najlepszych dróg świata. Co roku tysiące turystów zwiedzają i zachwycają się otaczającą przyrodą. Foki, dzikie ptactwo, a czasem nawet wieloryby. To wszystko w Oceanie Atlantyckim, pod którym w 2009 roku wykopano tunel. To jedyna płatna część tej drogi. Norwegowie zadbali także o bogatą ofertę wypoczynkową. W okolicy znajduje się baza noclegowa, odrestaurowana, osiemnastowieczna osada rybacka, a także liczne lokale gastronomiczne i parkingi, na których warto przystanąć, by choć przez chwilę pooddychać świeżym powietrzem i napawać zmysły niespotykanymi nigdzie indziej krajobrazami.

Przełęcz Los Caracoles – Chile

Jeśli lubicie sporty ekstremalne, Ameryka Południowa ma wam dużo do zaoferowania. Głównie dla zmotoryzowanych, bo tamtejsze drogi zyskały miano krajobrazowo zjawiskowych i jednocześnie śmiertelnie niebezpiecznych. Do tej kategorii z pewnością można zaliczyć przełęcz Los Caracoles. Prowadzi z Chile do Argentyny wprost przez Andy. Statystycznie pochłania rocznie około 200-300 ofiar. Niektórzy twierdzą, że te liczby w rzeczywistości są dwukrotnie większe.

Przez znaczną część roku pokrywa ją śnieg i lód. Blisko 160 kilometrów w takich warunkach wymaga nie lada przygotowania, zimowych opon i nierzadko wytrzymałych łańcuchów. Pikanterii dodaje brak jakichkolwiek zabezpieczeń w postaci barierek czy przejrzystych znaków informujących o zagrożeniach. Następujące po sobie serpentyny, strome podjazdy i śliskie zjazdy sprawiają, że wielu śmiałków dokonuje żywota w przepaści. Przy dobrej pogodzie można dostrzec zarówno zaśnieżone, malownicze szczyty chilijskiego masywu, jak i zalegające na zboczach samochody.

Death Road – Boliwia

Zostańmy jeszcze na chwilę w Ameryce Południowej. Można znaleźć tam drogi równie malownicze i podnoszące poziom adrenaliny, jak te w Indiach. Jeśli oglądaliście filmy dokumentujące pracę indyjskich kierowców dowożących towar w niedostępne, górzyste tereny, to wiecie, o czym mowa. 65-kilometrowy odcinek w Andach ma 3,5 metra szerokości i tylko fragmentarycznie utwardzoną nawierzchnię. To czyni przeprawę równie zachwycającą, co niebezpieczną. Po transportowym szlaku jeżdżą ciężarówki, autokary, osobówki oraz wozy ciągnięte przez konie lub osły. Różnica wysokości na poziomie 3600 metrów generuje sporo problemów. Bliżej szczytów daje się we znaki mniejsza ilość tlenu w powietrzu, a na całej trasie brak barierek i zwężenia nad przepaściami.

Wydarzyło się tu wiele tragedii. Co roku boliwijski trakt pochłania setki ofiar. Nic więc dziwnego, że zjeżdżają tu amatorzy mocnych wrażeń z całego świata. Robią to na własną rękę lub korzystają z licznych ofert biur podróży. Co ważne, droga łączy Coroico ze świetnie skomunikowaną lotniczo stolicą kraju – La Paz. Na koniec ciekawostka. Trasa powstała w latach 30. XX wieku przy wykorzystaniu wziętych do niewoli peruwiańskich jeńców podczas konfliktu o sporny region Chaco.

Trollstigen – Norwegia

Źródło: Shutterstock.com

Warto na koniec wrócić do Europy, by wspomnieć o Drodze Trolli. Składa się niemal z samych serpentyn zawijających pod kątem 180 stopni, a jej średnie nachylenie wynosi 9 proc. Jeździe towarzyszą zatem wyłącznie strome podjazdy i niebezpieczne zjazdy. Z uwagi na liczbę zakrętów warto na kilkadziesiąt minut pożegnać się z płaskimi i prostymi odcinkami. Z tego też powodu zakaz wjazdu mają pojazdy o długości przekraczającej 12 metrów. Do tego przez nieprzewidywalne warunki atmosferyczne szlak jest czynny zaledwie od połowy maja do końca sierpnia. Jeśli traficie na dobrą pogodę, warto zatrzymać się nieopodal kamiennego mostu położonego nad 350-metrowym wodospadem Stigfossen i przejść się na szczyt, skąd z wysokości 852 m n.p.m. roztacza się zjawiskowy widok na okolicę. Szlak znajdujący się w regionie Rauma został otwarty w 1936 roku.

0

Nowoczesne wyposażenie samochodu – kiedyś science fiction, dziś codzienność

0

Od czasu powstania pierwszych samochodów producenci starają się co chwilę wprowadzać nowe udogodnienia i nowoczesne rozwiązania. Jednak ostatnio największy rozwój możemy zaobserwować na polu elektronicznych dodatków, które mają ułatwić lub uprzyjemnić jazdę, ale też uczynić ją bezpieczniejszą. Jeszcze niedawno niektóre z tych rozwiązań mogły się wydawać futurystyczną wizją, a dziś są dostępne nawet w popularnych modelach.

Shutterstock.com
Nowoczesne wyposażenie samochodu – kiedyś science fiction, dziś codzienność
CZYTAJ DALEJ

Otwórz się na siebie i zostań… pilotem samolotu

1

- Nie ma większego uczucia wolności niż podczas samodzielnego lotu samolotem - mówi pilot hobbysta Kamil Brzeziński. Większości z nas wydaje się, że zostać pilotem jest niezwykle trudno, i że jest to zarezerwowane tylko dla nielicznych. Wbrew pozorom samodzielne latanie, chociaż nie należy do najłatwiejszych i najtańszych zajęć, jest dostępne prawie dla każdego.

Shutterstock.com
Otwórz się na siebie i zostań… pilotem samolotu
CZYTAJ DALEJ