Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Nadmorski stan umysłu

0

Międzynarodowa wystawa "Roundabout Baltic" prezentuje dorobek europejskich projektantów w kontekście kulturowym obszaru Morza Bałtyckiego. Tematem przewodnim wystawy jest zagadnienie tożsamości w projektowaniu i poszukiwanie wspólnych motywów. Z Agnieszką Jacobson-Cielecką, kuratorem wystawy, rozmawia Wanda Modzelewska

Jakub Certowicz, Muzeum Regionalne w Stalowej Woli
Nadmorski stan umysłu

Wanda Modzelewska: Skąd pomysł, by stworzyć wystawę prezentującą projekty powstałe nad Bałtykiem?

Agnieszka Jacobson-Cielecka: Pochodzę znad morza. Zafrapowała mnie powtarzalność widoków, poczucie zadomowienia się w różnych, także nieznanych mi miejscach nad Bałtykiem. Zaczęłam się zastanawiać nad tym, czy i w jakim stopniu wizualność oraz materialność otoczenia, w którym wzrastamy: widoki, materiały, uprawiane rzemiosła i sposób spędzania czasu, kształtują naszą wyobraźnię. A skoro te bodźce są wspólne dla projektantów znad Bałtyku, to czy widać to w ich projektach.

Źródło: Jakub Certowicz, Muzeum Regionalne w Stalowej Woli

Eksponaty na wystawie podzielone są na grupy odpowiadające elementom nadmorskiego krajobrazu - m.in. wydmom, lasom, morskim falom, zachodom słońca. Czy poszukiwanie inspiracji w naturze to główny motyw łączący wzornictwo państw nadbałtyckich?

Zaczynając pracę nad projektem, nie miałam takiego założenia. Dopiero oglądając nagromadzone obiekty, odczytałam ten klucz, dostrzegłam podobieństwa. Eksponaty na wystawę wybierałam bardzo intuicyjne, pochodzą z Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Szwecji, Finlandii, Danii i Niemiec. Spośród kilkuset wstępnie wyszukanych zostało około 80. Zapewne inny kurator nałożyłby na taką selekcję swoje filtry i wybrał inaczej, dostrzegając w tych rzeczach swoje "wzory”. W pewnym sensie to wystawa to moja licentia poetica.

Wspólnym mianownikiem wielu eksponatów są również rękodzielnicze metody produkcji. Czy reprezentowane na wystawie kraje mają swoje specjalizacje, czy raczej są to dziedziny wspólne dla całego bałtyckiego obszaru?

Myślę, że rzemiosła są podobne dla całego regionu: podobne zawody wymagały podobnych narzędzi. Podobna wegetacja dostarczała podobnych materiałów. Na to oczywiście można nałożyć filtr polityki promocyjnej czy strategii dla wzornictwa w poszczególnych krajach, ale to już zupełnie inna historia.

Źródło: Jakub Certowicz, Muzeum Regionalne w Stalowej Woli

Przedmiot z wystawy, na który trzeba zwrócić uwagę to…

Trudno odpowiedzieć na to pytanie. Dla mnie wystawa jest całością. Szczególną słabość mam do tkanin Łotyszki Mary Skujeniece. Lniane i wełniane żakardy, rysunki architektoniczne przetłumaczone na język tkaniny. W pięknych koloryzacjach. Co ciekawe powstały na zamówienie Muzeum Tkaniny w Tilburgu w Holandii. Za nimi stoi prosta historia "recyklingu” ciepłych tkanin, które przetarte ze starości służyły jako ścierki i fartuchy.

Gdzie obecnie można oglądać wystawę "Roundabout Baltic" i gdzie będziemy mogli obejrzeć ją w najbliższej przyszłości?

Do 3 września wystawa jest prezentowana w Muzeum Miasta Gdyni, a przy pomyślnych wiatrach w październiku tego roku będzie wystawiona w Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, w ramach Łódź Design Festival 2017. Dotychczas dzięki wsparciu Instytutu Adama Mickiewicza była już w Szwecji, Estonii, na Łotwie, na Litwie i na Islandii. Tam z dopiskiem PLUS, czyli poszerzonej o islandzkie wzornictwo. Ta edycja szczególnie pokazała, że bycie "znad morza” jest rodzajem estetycznego stanu umysłu.

Agnieszka Jacobson-Cielecka - kuratorka wystaw designu, dziennikarka, animatorka wydarzeń promujących design, członkini rad programowych polskich i europejskich festiwali. Dyrektor artystyczna School of Form (kierunek wzornictwo na Uniwersytecie SWPS) i współautorka programu nauczania.

Organizator: Muzeum Regionalne w Stalowej Woli

Partnerzy: Muzeum Miasta Gdyni, Centrum Designu Gdynia – Pomorski Park Naukowo-Technologiczny

0

Polska porcelana i ceramika w nowoczesnym wydaniu

0

Przed laty triumfy święciły słynne wyroby Fabryki Fajansu z Włocławka - talerze i miski były ręcznie malowane w niebieskie lub brązowe kwiaty. W PRL-u fajanse zwane włocławkami zapełniały kredensy i ozdabiały kuchenne ściany, w latach 90. produkcja ustała, by wrócić w 2002 roku z nowym asortymentem i wzorami, które tak dobrze znamy. Firma odżyła, a jej wyroby znów cieszą się popularnością. Podobnie zresztą jak porcelana z Bolesławca czy Ćmielowa. Od lat 60. działa też - i świetnie prosperuje - Lubiana.

Polska porcelana i ceramika, ręcznie malowane talerze i kubki to nie przeżytek. Tak wyglądają w nowoczesnym wydaniu! Fot. Barbara Śniegula
Polska porcelana i ceramika w nowoczesnym wydaniu
CZYTAJ DALEJ

Fence house: gablota w przedpokoju

0

Za przeszkloną ścianą w korytarzu stoi wyścigowy samochód, regały zbudowano z wiekowych belek, a stare drewno połączono z betonem i szkłem. Niezwykły dom w okolicach Poznania zaprojektowali architekci z biura mode:lina.

Materiały prasowe
Fence house: gablota w przedpokoju
CZYTAJ DALEJ