Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Mistrzyni świata w fitnessie: sylwetkę robi się w kuchni

0

Katarzyna Dziurska to Mistrzyni Świata Fitness Figure Classic, Mistrzyni Europy Bikini Fitness, trenerka personalna i fotomodelka. Nam mówi, że jest otwarta na wyzwania i nie wyklucza, że zacznie trenować boks, choć jej marzeniem jest też pole dance. Opowiada również o swoich grzeszkach kulinarnych i o tym, co ją motywuje do pracy.

Katarzyna Dziurska East News
Mistrzyni świata w fitnessie: sylwetkę robi się w kuchni

Sylwetkę robi się w kuchni?

To prawda. W 70 proc. nasza sylwetka zależy od tego, jak się odżywiamy, ile kalorii spożywamy i jak dobieramy makroskładniki. Jeśli chcemy dobrze się czuć i wyglądać zdrowo, powinniśmy wybierać takie produkty, żeby każdego dnia dostarczać komplet witamin i minerałów oraz unikać przetworzonych produktów, gotowców.

Może być tak, że ktoś intensywnie trenuje, ale nie dysponuje wiedzą dotyczącą dietetyki i nie widzi żadnych efektów, nie chudnie?

Dokładnie, to wszystko musi współgrać: dieta, trening oraz czas na regenerację organizmu. Szczególnie ten ostatni element jest istotny, ale często pomijany. Możemy dużo trenować, ale efekty będą nikłe, jeśli prosto z siłowni będziemy codziennie chodzić na burgery. To dieta wpływa na to, jak się czujemy i jak wyglądamy.

Czy zawsze wyglądała Pani idealnie i miała piękne ciało?

Kiedyś wyglądałam troszeczkę inaczej. Też miałam dużo mięśni, tylko byłam bardziej pulchna. Dużo tańczyłam, nie zwracałam uwagi na to, jak się odżywiam. Jadłam nieregularnie, niezdrowo, często w fast foodach, uwielbiałam słodycze. Dopiero później zaczęłam zwracać uwagę na to, co jem. Teraz wyglądam, jak wyglądam, ale wkładam w to dużo pracy. Trzy lata pracuję nad sylwetką, nie spoczywam na laurach, brnę do przodu.

Co Panią najbardziej motywuje do pracy, treningów?

Ludzie, którzy mnie otaczają, śledzą moje kanały w mediach społecznościowych, codziennie wspierają mnie pozytywnymi komentarzami czy nawet lajkami pod zdjęciami.

To, jak zmieniło się moje życie pod wpływem sportu i sukcesów sportowych. Ludzie, którzy mnie otaczają, śledzą moje kanały w mediach społecznościowych, codziennie wspierają mnie pozytywnymi komentarzami czy nawet lajkami pod zdjęciami. To jest dla mnie motywacja. To jest transakcja wiązana. Ja im pomagam, a kiedy mam gorszy czas, nagrywam snapa, mówię, że jest źle, i oni dają mi supersygnał zwrotny. Motywujemy siebie nawzajem, mimo że w wielu przypadkach nie znamy się przecież.

Jak połknęła Pani sportowego bakcyla?

Sport był obecny w moim życiu od dziecka. Zaczęłam od tańca, od czwartego roku życia tańczyłam. Później zajęłam się fitnessem, zainteresowałam się prowadzeniem treningów personalnych. Od trzech lat zawodowo występuję na scenie kulturystycznej. Fitness jest cały czas, taniec – przy okazji.

Jest Pani otwarta na wyzwania, zmiany?

Oczywiście. Lubię próbować nowych rzeczy, szybko się uczę. To są też nowe bodźce dla mojego ciała, psychiki, sposób na oderwanie się od codzienności. Bodziec w postaci rozpoczęcia na przykład treningów w ramach nowej dyscypliny sportu jest przydatny.

Czy chciałaby Pani spróbować jeszcze nowych dyscyplin sportu?

Na pewno pole dance, choć na razie niestety nie miałam na to czasu. A także sztuk walki, może boksu. Może coś bardziej męskiego. Lubię eksperymentować i szybko się uczę, więc wszystko przede mną.

Ma Pani słabość do podnoszenia ciężarów.

Około trzech lat temu poznałam mojego obecnego trenera i przeszłam na trening siłowy. Nie zrezygnuję z niego, ponieważ trening siłowy idealnie kształtuje naszą sylwetkę, ujędrnia ciało, pomaga czuć się supersprawnie i kobieco.

Słyszy Pani same komplementy?

Zdarzają się też różne komentarze, że na przykład moje ciało jest już zbyt umięśnione. Zawsze tłumaczę swoim followersom, że moje ciało zmienia się w okresie przedstartowym, potem startowym. Czasami jestem bardziej umięśniona, czasami mniej.

Polacy są otwarci na sportowe wyzwania, chcą trenować?

Z roku na roku jest nas coraz więcej. Jeżdżę po polskich siłowniach i obserwuję, że uczęszcza tam coraz więcej osób. Często korzystają z pomocy trenera personalnego, co też jest fajnym zjawiskiem. Chcą zaufać komuś, kto się na tym zna, dzięki czemu nie zrobią sobie krzywdy. Coraz więcej osób biega, trenuje. Bardzo się z tego cieszę.

W klubie sportowym, w którym trenuję, słyszę głównie rozmowy o zdrowym jedzeniu, na przykład jak przyrządzić idealną sałatkę z jarmużu.

Ta moda na eko- i biojedzenie jest pozytywna, ale pamiętajmy, by nie dać się zwariować. Jesteśmy tylko ludźmi. Pozwólmy czasem odpocząć naszej głowie i naszemu ciału. Trzymajmy się zasad zdrowego odżywiania, ale raz na jakiś czas zgrzeszmy kulinarnie.

Jakie są Pani małe grzeszki żywieniowe?

Raz w tygodniu pozwalam sobie na tak zwany oszukany posiłek – danie główne plus deser. Zazwyczaj jest to pizza, burger, pierogi. Kocham pierogi, jestem bardzo "mączna". Jeśli chodzi o słodycze, nie wybrzydzam – może być czekolada, mogą być lody, ciasta. Pozwalam sobie na to, na co w danym momencie mam ochotę.

Rozmawiała: Katarzyna Gruszczyńska

0

Domy na kółkach - możesz w nich wygodnie mieszkać i podróżować

2

Czy w przyczepie można wygodnie zamieszkać? Przecież przestrzeń domku na kółkach jest bardzo ograniczona. Da się w niej żyć bez klaustrofobii, w ładnie urządzonym otoczeniu? Owszem, choć w Polsce nie jest to zbyt popularne. Wciąż jeszcze kojarzy się z biedą, a na życie w domu na kółkach niektórzy decydują się jedynie w wakacje. Przeszkodą dla tych, którzy woleliby mieszkanie w przyczepie niż wynajem kawalerki w bloku, jest też polski klimat. Gdy temperatura spada poniżej zera, w przyczepie błyskawicznie robi się zimno. Wówczas ratunkiem jest dogrzewanie, a to kosztuje.

Ourcorabean.blogspot.com
Domy na kółkach - możesz w nich wygodnie mieszkać i podróżować
CZYTAJ DALEJ

Architekci wiedzą lepiej? Te triki z łatwością wykorzystasz we własnym domu!

1

Gdy otrzymujemy klucze do nowiutkiego, własnego mieszkania, snujemy fantazje na temat idealnej kuchni, perfekcyjnej łazienki i doskonałego salonu. Kiedy jednak przychodzi do realizacji planów, okazuje się, że rzeczywistość jest trudniejsza i bardziej zaskakująca od naszych wyobrażeń. Remont może być wyczerpującym i stresującym doświadczeniem, a zaplanowanie, co i gdzie ma się znajdować, a także z jakich materiałów zostać wykonane, spędza sen z powiek. Wybór jest przecież ogromny. W końcu sięgamy po pierwsze z brzegu płytki i decydujemy się na kuchenną zabudowę, która jest "całkiem całkiem".

Warto wykorzystać w domu stosowane przez architektów triki służące lepszemu zagospodarowaniu przestrzeni. Fot. PORTA, Resist
Architekci wiedzą lepiej? Te triki z łatwością wykorzystasz we własnym domu!
CZYTAJ DALEJ