Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Mięta jesienią? Ten kolor nie wychodzi z mody

0

Jesień – niektórzy ją kochają za długie wieczory przy książce i akompaniamencie deszczu, inni nienawidzą za brak słońca i… akompaniament deszczu. Idealnym sposobem na obłaskawienie paskudnej pogody może być remont. Nie musi być wielki, nie musi być straszny, nie musi być przeprowadzany w tumanach kurzu...

Mięta jesienią? Ten kolor nie wychodzi z mody! Fot. Houzz
Mięta jesienią? Ten kolor nie wychodzi z mody

Jesienią wystarczy delikatny lifting mieszkania. Wszystko po to, aby w chłodne, ciemne dni poprawić sobie nastrój. Dobrym pomysłem jest przemalowanie ścian na modne jesienią kolory lub wybranie nowych dodatków, które odmienią lokum. Kolor na jesień? Może mięta?

Jasny, żywy, wesoły odcień pokochaliśmy latem. Nie rezygnujcie z niego tylko dlatego, że żółty, pomarańczowy i brązowy są w październiku i listopadzie bardziej na topie niż dodająca energii mięta. Wbrew pozorom ten kolor nie musi ochładzać wnętrz, sprawdzi się też nie tylko w pokoju dzieciaków. Ale…

Mięta w dziecięcym

…jeżeli lubicie miętowy odcień, kolor na pograniczu błękitu i zieleni, a nie widzicie go w salonie, zastosujcie go w siedzibie najmłodszego pokolenia. Dzieci zazwyczaj nie mają nic przeciwko podobnym rewolucjom, wręcz przeciwnie.

Mięta sprawdzi się w pokoju chłopca – z granatowymi, szarymi, białymi, a nawet żółtymi dodatkami, ale i w pokoju dziewczynki – kolory jak wyżej plus dla chętnych oczywiście róż. Świetnie wyglądają ściany pomalowane w „górskie stoki” – na dole miętowe, u góry białe, różowe albo szarawe. Modne są też pasy. Jeśli odcienie są delikatne, pastelowe taki barwny miszmasz nie przyprawi o zawrót głowy, a jedynie o pozytywne wrażenia estetyczne.
Najszybsza metamorfoza? Białe ściany dziecięcego pokoju ozdóbcie miętowymi kropkami lub kroplami.

Mięta w łazience

Białe albo drewniane meble, jasne płytki, a ponad nimi miętowe ściany – brzmi pięknie. Niestety, w większości polskich domów łazienki są od podłogi do sufitu wykafelkowane. Jeśli podobnie jest u was, może postawicie na miętowe dodatki?
Zielonkawe ręczniki, mydelniczka lub dozownik mydła, a dla odważnych lustro w miętowej ramie.

Jeśli podczas urządzania łazienki wybraliście neutralny odcień płytek, teraz możecie sobie podziękować. Biała, beżowa lub szara łazienka plus miętowe dodatki równa się błyskawiczna i niedroga metamorfoza wnętrza.

Mięta w kuchni

Właściciele szafek do remontu jesienią mogą skusić się o pomalowanie ich na miętowo. Zielononiebieska kuchnia oznacza, że w wybieraniu ozdób i dodatków należy zachować umiar, by nie przesadzić. Dlatego zielone ściereczki lepiej zostawcie na sklepowej półce.

Mniejszym ryzykiem może zakończyć się malowanie kuchennych ścian na nowy kolor. Przed laty modny był groszkowy, czyli bardzo intensywny, żywy zielony, teraz na topie jest dużo delikatniejsza mięta. Jeśli ten odcień to dla was wciąż za wiele, wybierzcie spokojniejszą wersję – kolor szałwiowy, przygaszony, lekko przybrudzony.
W nowoczesnych kuchniach wspaniale prezentują się miętowe sprzęty – lodówka, duży robot. Wielbiciele niecodziennych rozwiązań mogą postawić na miętowy grzejnik.

Mięta w pokoju do pracy

Biały obecnie rządzi wnętrzami, choć jesień ma należeć też do ocieni natury, ziemi, roślin. W domowym biurze musicie być skupieni, a kolor ścian nie powinien was rozpraszać. Dlatego miętę przemyćcie w meblach i dodatkach albo pomalujcie tylko jedną ścianę. Zielonkawe krzesła, plakat z odrobiną mięty, ramki do zdjęć, lampka – tyle wystarczy, aby poczuć moc koloru nawet w białym pomieszczeniu. Według psychologii kolorów zieleń koi nerwy i pomaga się wyciszyć, ale ta miętowa ożywia zmysły.

Mięta w salonie

Na koniec duży pokój – to tam spędzacie najwięcej czasu, gdy zmęczeni przychodzicie z pracy, tam bawią się wasze dzieci, tam przyjmujecie gości. Kolorystyczna wpadka będzie działać wam na nerwy i zamiast koić oraz podnosić na duchu, gdy jesienią humor się psuje, zadziała dokładnie odwrotnie.

Ale ryzyko może się opłacić – miętowe ściany, szczególnie gdy wybierzecie łagodny odcień, będą oryginalnym tłem dla modnych obecnie białych lub drewnianych regałów, szarych kanap, beżowych, miękkich dywanów. Gdy na sofie ułożycie kilka aksamitnych poduszek w podobnym kolorze – może być ciemniejszy lub jaśniejszy, nie szukajcie identycznego za wszelką cenę – dodacie do tego ciepłe, robione na drutach, mięsiste koce lub sztuczne skóry, uzyskacie salon w jesiennym klimacie.

Dodatki zadecydują o reszcie. Miętowy salon w stylu galmour wymaga srebra, złota, kryształów. Stolik kawowy z marmurowym blatem byłby kropką nad i. Duży pokój zyska skandynawskiego uroku, gdy wybierzecie stolik z jasnego drewna, naturalne ozdoby, kilka lamp rozjaśniających pomieszczenie. Świecznik (lub lampka) ustawiony na parapecie będzie sygnałem, że podczas urządzania pokoju wzięliście sobie do serca trendy wprost z Norwegii lub Szwecji.
Jesienią miętowy kolor w salonie warto połączyć z butelkową zielenią. Kobiecy salon będzie pięknie prezentował się w mięcie i różu, a artystyczne dusze mogą pokochać mocne, wyraziste połączenie mięty i fioletu lub mięty i pomarańczowego. Ten ostatni kolor ma być prawdziwym objawieniem jesieni 2017/2018.

Wielbiciele śnieżnobiałych salonów lub ciemnych wnętrz w brązach, szarościach mogą zastanowić się nad delikatnymi, pojedynczymi miętowymi akcentami – już doniczka albo poduszka w tym kolorze dodadzą pomieszczeniu świeżości. Nie obawiajcie się połączeń mięta i cegła, drewno, mięta i beton – są niecodzienne, ale piękne.
Macie w swoim mieszkaniu coś miętowego? Może pora na zakupy i remont?

0

Jakie style wnętrz najlepiej do ciebie pasują?

0

Idealne wnętrze? Oczywiście musi być funkcjonalne i piękne, czyli zgodne z naszymi upodobaniami. W mnogości oferowanych w sklepach mebli i dekoracji można się jednak pogubić, dlatego zanim przystąpisz do urządzania domu, sprawdź, jaki styl wnętrz pasuje do ciebie najlepiej.

CZYTAJ DALEJ

Smart dom - czy to ma sens?

0

Otacza nas coraz więcej „inteligentnych” maszyn. Smartfony z inteligentnymi asystentami pomagają nam planować dzień i robić rezerwacje, inteligentny monitoring miejski sam wykrywa przestępstwa i wykroczenia, a inteligentne łyżki analizują skład jedzenia. Inteligentne są też domy. Pomagają oszczędzać pieniądze na ogrzewaniu, gaszą światła, gdy domownicy wychodzą na spacer, i włączają muzykę, gdy wracają do domu. Czy jednak inteligentne domy mają w ogóle sens, czy też są to tylko wymyślne gadżety?

Shutterstock.com
Smart dom - czy to ma sens?
CZYTAJ DALEJ