Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Loda Halama – najlepsza i najbardziej nieszczęśliwa polska tancerka

0

Miała 5 mężów, ale mężczyzna, którego pokochała najbardziej, był dla niej niedostępny. Była dobrą mamą, ale plotkowano, że teściowa chciała ją pozbawić praw do opieki nad synem. Miała status gwiazdy uwielbianej w Polsce i za granicą – nazywano ją "Wezuwiuszem tańca”, ale cierpiała też na depresję. Podobno poroniła na scenie podczas jednego z występów. Mieszkała w Szwajcarii, Anglii, USA, zawsze jednak wracała do ojczyzny. Bywa nazywana dzieckiem szczęścia, ale w jej życiu nie brakowało dramatów.

Wikimedia Commons - Uznanie Autorstwa CC BY
Loda Halama – najlepsza i najbardziej nieszczęśliwa polska tancerka

Nie była zbyt ładna, nieco chłopięca, ale mężczyźni nie mogli się jej oprzeć

Loda to dziwne imię, przynajmniej tak brzmi obecnie. Imiona jej sióstr zdrabniano w równie niespotykany sposób. Na Józefę mówiono Zizi, na Alicję Punia, a Helenę nazywano Eną. Loda urodziła się jako Leokadia, ale czy ktokolwiek tak się do niej zwracał? Wszystkie cztery występowały w zespole Siostry Halama. Wraz z nimi tańczyła Marta (naprawdę miała na imię Marcjanna), ich mama. Wyglądała na tyle młodo i była wystarczająco gibka, aby nadążyć za córkami. A nadążyć za Lodą nie było łatwo…

Podobno tańczyła fantastycznie, była dzika i nieokiełznana. Bywało, że tancerze uchodzący za gwiazdy to jej oddawali palmę pierwszeństwa. Niesamowity, przynajmniej jak na lata 20.-30., talent odziedziczyła po rodzicach. Cała jej rodzina była uzdolniona, ale to Loda wyjeżdżała na występy nawet do Japonii. Jednak nie jej kariera, bo ta obfitowała w sukcesy, lecz życie prywatne okazało się przepełnione dramatami.

Pierwsze małżeństwo nie mogło zakończyć się inaczej

Gdy Leokadia miała 19 lat (mniej więcej – nie wiadomo, czy urodziła się w 1909, czy w 1911 roku), wyszła za mąż. Był rok 1930, więc jej wiek uznano za idealny do zawarcia małżeństwa. Dziewczyna zgodziła się po wielu namowach ze strony Andrzeja. Hrabia Dembiński był w niej bardzo zakochany (kosza dostał aż sześć razy), ona jednak nie potrafiła porzucić marzeń o karierze tanecznej dla spokojnego życia w szlacheckim dworku.

Dembiński tego od niej nie wymagał, pomagał jej i wspierał w nauce tańca, rozwoju kariery. Ona i tak dążyła do wolności. Męża zostawiła dla tournée po Japonii. Po siedmiu latach Halama była już rozwódką. Zawsze jednak mogła liczyć na Andrzeja, który został jej dobrym przyjacielem. Po rozwodzie miał mówić, że najważniejszym obowiązkiem byłego męża jest wydać byłą żonę dobrze za mąż.

Romans z żonatym mężczyzną

Do ślubu doszło dwa lata po rozwodzie. Loda wyszła za Georga Golembiowskiego, mężczyznę, który był drugą wielką miłością jej życia. Zanim jednak szczęśliwie się zakochała, przeżyła załamanie nerwowe. Jako 22-latka zaczęła romansować z Aleksandrem Żabczyńskim. Uczucie było odwzajemnione, ale o happy endzie nie mogło być mowy. Ukochany miał żonę, której nie zamierzał zostawić. Ona miała męża.

Kiedy stało się jasne, że akurat tego mężczyzny Loda mieć nie może, uciekła z Warszawy. Wsiadła do przypadkowego pociągu, który zawiózł ją do Częstochowy. Podobno modliła się żarliwie przez kilka dni, zanim wróciła do domu. W tym czasie media szalały, bo Andrzej zgłosił zaginięcie żony. W sprawę zaangażowano nawet jasnowidza. Po powrocie do Warszawy Loda skupiła się na karierze, a z Żabczyńskim nie utrzymywała już kontaktu.

Drugie małżeństwo było spełnieniem jej marzeń. Zakończyło się tragicznie

Przez jakiś czas po rozwodzie unikała związków. Dopiero przystojnemu Georges’owi nie mogła się oprzeć. Poznała go dzięki siostrze i zakochała się na zabój. Mężczyzna podobno odznaczał się wyjątkową urodą. Halama nie. Koleżanka Dembińskiego wspomina, że teściowa Lody mówiła o niej: "Jest taka, jakich wiele widuje się na ulicach Warszawy; zgrabna, ale twarz bardzo banalna”. Halama nie malowała się, ubierała skromnie. Na co dzień nie przypominała gwiazdy rewii.

W 1939 roku Loda i George wzięli ślub, niedługo później, bo w 1941 roku, zostali rodzicami. Wszystko układało się naprawdę dobrze, zważywszy na fakt, że żyli w świecie ogarniętym II wojną światową. Halama miała okazję wojnę spędzić w Szwajcarii, gdzie na stałe mieszkał jej mąż. Wolała jednak wrócić do Polski. Zdobywała fundusze na rannych, brała udział w ratowaniu obrońców Westerplatte.

Kiedy mały Georges miał dwa latka, jego ojciec zginął. Okoliczności zdarzenia nie zostały do końca wyjaśnione. Wiadomo, że doszło do napadu rabunkowego. Golembiowski walczył z napastnikiem, który wystrzelił z broni. Kula utkwiła w głowie Georgesa. Nie udało się go uratować. Miał zaledwie 36 lat. Loda podejrzewała, że śmierć męża miała związek z jego działalnością na rzecz AK.

Jeszcze trzy śluby! Fikcyjne małżeństwa to jedyny sposób na przetrwanie

Halama pożegnała ukochanego 20 lipca – wtedy odbył się pogrzeb. Loda kończyła wtedy 32 lata. Dokładnie 53 lata później to ją żegnano. Przed nią było jednak jeszcze półwiecze wypełnione kilkoma ślubami i przeprowadzką za ocean.
Krótko po tragedii tancerka wyjechała z synem do teściowej do Szwajcarii. Zamieszkały razem, ale nie polubiły się. Nina opiekowała się wnukiem, gdy mama chłopca angażowała się w kolejne projekty taneczne. Ponieważ nie mogły się porozumieć (plotkowano, że Nina chciała zabrać Lodzie syna), Loda opuściła teściową, wyjechała do Anglii, gdzie mieszkały jej siostry. Nie mogła żyć bez tańca, a kiedy zaangażowano ją do polsko-angielskiego baletu, zdecydowała się oddać 5-letniego Georgesa do szkoły z internatem. Oboje bardzo cierpieli z powodu rozstania.

Aby chłopiec w ogóle mógł pójść do szkoły, potrzebowała paszportu. Dostała go po ślubie. Jej pierwszym fikcyjnym mężem był Kazimierz Dobrowolski, lotnik. Rozwiedli się po roku, a Loda wyjechała do USA.

Loda w Ameryce i kolejne śluby, znów bez miłości

W Kalifornii Loda zajęła się… pracą w rynku nieruchomości i sprzedawaniem ubezpieczeń. To dość niecodzienne zajęcie dla tancerki, ale zbliżała się już do 40. Aby uzyskać obywatelstwo, ponownie wzięła fikcyjny ślub. Tym razem z Larrym Lattą. Po roku Loda znów była wolna. Jej amerykańska przygoda zakończyła się w 1956 roku. Halama myślała o osiedleniu się na Jamajce, ale wyruszyła do Londynu.

Ostatnim mężem Lody był Stanisław Ruszała. Kiedy w 1957 roku kończyła jej się wiza, Halama wykorzystała sprawdzony już sposób na otrzymanie papierów – ślub. Musiała się pospieszyć, na załatwienie formalności miała bowiem jedynie… trzy dni. Udało się. Z mężem numer pięć rozstała się po czterech latach.

Pod koniec życia wróciła do Polski. W 1990 roku uległa poważnemu wypadkowi. Ponieważ traciła wzrok, nie zauważyła wykopów przed jednym z domów. Wpadła do dwumetrowego rowu, złamała biodro, przeszła dwie operacje. Aż do śmierci poruszała się o kulach. Zmarła w 1996 roku, pochowano ją w jej 85. urodziny.

0

Znasz te produkcje? Błyskawicznie poprawią ci humor

0

W zalewie telewizyjnych produkcji nie mamy szansy oglądać wszystkiego. Musimy ograniczać się do kilku seriali, zazwyczaj tych cieszących się największą popularnością. Głównie są to wysokobudżetowe serie w stylu „Gry o tron” lub trwające po kilkadziesiąt minut kryminały, dramaty i obyczajowe historie. Komediowe produkcje rzadko zajmują czołowe miejsca w zestawieniach. A co dopiero te, w których dodatkowo nie brakuje absurdalnych sytuacji, dosadnych żartów czy balansowania na granicy dobrego smaku. Niepoważne seriale mają jednak wiele do zaoferowania. Dlaczego warto je oglądać? Jeżeli do tej pory stroniłeś od śledzenia takich produkcji, żałuj, bo to najszybszy sposób na poprawę humoru, zrelaksowanie się i odreagowanie codziennych zmartwień. Nie zajmą ci też wiele czasu, bo ich odcinki są zazwyczaj krótkie i trwają mniej niż 30 minut. Niepoważne seriale nie dbają o poprawność polityczną. W nich żartuje się ze wszystkiego, a przedstawione wydarzenia często odnoszą się do tego, co naprawdę dzieje się na świecie. Oglądaj je więc, jeśli chcesz być na czasie. Prezentowany na ekranie świat poddany jest ostrej satyrze. Bezkarnie obnażana jest głupota i absurdy współczesnej kultury, społeczeństw oraz polityki. Często to projekcje naszych spostrzeżeń i opinii, których normalnie nikt głośno by nie wypowiedział. Twórcy takich produkcji nie mają jednak przed niczym oporów. Oto lista niepoważnych seriali, na które warto się otworzyć. Sprawdź, dlaczego trudno się od nich oderwać.

CZYTAJ DALEJ

Najwspanialsze opowieści o miłości. Znasz wszystkie?

0

Książki o miłości kojarzą się zwykle z ckliwymi romansami, „harlekinami”, w których piękni bohaterowie darzą się równie pięknym i bezgranicznym uczuciem. Rynek jest pełen tego typu niewyszukanych powieści skierowanych przede wszystkim do kobiet, ale to oczywiście nie jedyne pozycje, które możemy zaliczyć do gatunku prozy stawiającej miłość na pierwszym planie. W naszym zestawieniu prezentujemy piętnaście historii, które w rozmaity sposób podchodzą do tematu miłości dwojga ludzi. Znajdziecie tu między innymi klasyczne, doskonale znane utwory, książki skierowane do nastoletnich czytelników, a także prozę pewnego noblisty. Jedno jest pewne: jeżeli szukacie niezapomnianych historii o miłości, to nie możecie przejść obok tych książek obojętnie.

CZYTAJ DALEJ