Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Lepsze efekty w pracy? Tego można się nauczyć

1

Masz naprawdę pilne zadanie do wykonania, ostro napięte terminy, a praca przecieka ci przez palce? Nie martw się. To bardzo powszechne. Produktywności można i trzeba się nauczyć. Oto kilka przydatnych trików.

Shutterstock.com
Lepsze efekty w pracy? Tego można się nauczyć

O tym, czy jesteśmy bardziej, czy mniej produktywni, świadczy ilość czasu, który poświęcamy na wykonywanie kolejnych zadań. Ideałem oczekiwanym przez pracodawców jest, byśmy robili jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Czy my sami jednak naprawdę dobrze czujemy się w takiej atmosferze?

- Do niedawna robienie wielu rzeczy naraz było postrzegane jako główna składowa najwyższej produktywności. Najnowsze badania wskazują, że próba ogarnięcia wielu zadań spowalnia nas i zwiększa prawdopodobieństwo popełnienia błędu. Multitasking powoduje też dużo więcej stresu w pracy – ocenia Monika Kotlarek, psycholog z Wrocławia. Co zatem poprawić w swoim codziennym planie dnia, by wywiązywać z obowiązków i mieć z tego satysfakcję?

Dobrze się nastaw, nie szukaj wymówek

Wielu z nas myśli o pracy jak o karze. Jeśli z takim nastawieniem przychodzisz co rano, trudno ci będzie pracować nad poprawą produktywności. Przemyśl, skąd takie myśli – jeśli naprawdę ta praca cię nudzi, męczy albo wpędza w stres, być może musisz ją zmienić. Ta wizja dla wielu osób będzie niewykonalna z pozazawodowych, życiowych powodów. Psychologowie radzą, by w takiej sytuacji za wszelką cenę szukać spełnienia poza pracą. A w pracy? Robić, co do nas należy i budować w sobie odwagę do zmiany.

W głębi duszy każdego z nas cieszy świadomość, że dobrze wykonuje swoje obowiązki. Wzmacnianie u siebie takiego przekonania pomoże poprawić produktywność. Jak to zrobić? Uczynić z niej część swojego życia. Skoro nasza zawodowa sytuacja jest taka, jaka jest, a my nie mamy odwagi jej zmieniać, po co dodawać sobie dramatyzmu? Wypalenie zawodowe przyjdzie szybciej, niż możemy się spodziewać.

Obserwuj siebie, usuń przeszkody

Nie ma nic gorszego niż robienie czegoś wbrew sobie. To rodzi irytację, zniechęcenie, a potem zmęczenie.

Nie ma nic gorszego niż robienie czegoś wbrew sobie. Bardzo szybko zauważymy irytację, zniechęcenie, a potem zmęczenie. Tymczasem naszej pracy nikt za nas nie wykona, a rozkładanie jej w czasie tylko pogłębi złe emocje. By zrobić pożytek z czasu, trzeba przeanalizować, jaki jest nasz indywidualny sposób pracowania. Czy potrzebujemy częstszych, ale krótszych przerw, co nas rozprasza, kiedy uciekamy myślami od tego, co istotne?

Jeśli lepiej i efektywniej pracujesz rano, rozsądne będzie takie planowanie dnia, by najbardziej forsujące zajęcia załatwiać od razu po przyjściu. Wiele osób narzeka, że w pracy nie może się skupić. Może uda ci się znaleźć bardziej spokojne miejsce? Może inaczej ustalić z szefem godziny pracy?

Odpoczywaj krótko, ale często

Kilkuminutowe oderwanie się od biurka, otwarcie okna, kilka oddechów na świeżym powietrzu w zupełności wystarczą, by głowa odpoczęła, a frustracja, spowodowana narastającym znużeniem, minęła. Jeśli tylko pozostały czas poświęcisz na efektywną pracę, nikt z przełożonych ani zespołu nie powinien mieć zastrzeżeń. Każdy z nas w innym tempie przyswaja wiadomości i wytęża uwagę. Podporządkowanie wszystkich pod dyktat jednego porządku żadnej firmie nie wyszło jeszcze na zdrowie.

Wyznacz cele, ustal etapy

Nie ma nic gorszego niż zadanie, które nie ma wytyczonej drogi do celu. Jeśli ani szef, ani kalendarz nie narzucają nam nieprzekraczalnych terminów, warto ustawić je sobie samemu. Będziemy mieli wtedy poczucie, że praca idzie do przodu, a widząc efekty kolejnych zakończonych etapów - poczucie efektywności swojej pracy. Jeśli nie umiesz postawić się wobec siebie w roli cenzora, na początku niech będzie to choćby alarm nastawiony w telefonie. Z pewnością nie od razu będziesz kończyć dany etap przed czasem, ale świadomość, że w jakiś sposób jesteś "pilnowany", wielu osobom wystarczy, by lepiej zorganizować swój czas.

Odłącz się, świat na tym nie ucierpi

W dobie swobodnego korzystania z telefonu i łatwego dostępu do mediów elektronicznych zabieraczem czasu staje się nasz nawyk bycia online. Wydaje nam się, że skoro praca wymaga bycia dostępnym, możemy też wymieniać prywatne SMS-y czy lajkować i komentować. To nie tylko rozprasza, ale też zabiera wiele czasu. Jeśli naprawdę nie możesz się powstrzymać, wyznacz sobie określony czas, który na to poświęcisz. Najlepiej, jeśli oczywiście możesz, odłącz się. Świat naprawdę w tym czasie nie zginie (a nawet jeśli, to koledzy ci o tym powiedzą), a zyskasz sporo czasu na zajęcie się tym, czym musisz.

Nie odkładaj na później

Czy często zdarza ci się, że mając naprawdę napięte terminy, na siłę wyszukujesz inne sprawy do załatwienia, a tę najważniejszą odkładasz na później? To znaczy, że wyćwiczyłeś już sztukę prokrastynacji. Ten utajony wróg produktywności nadchodzi niepostrzeżenie i ma rzadką umiejętność zawłaszczania naszego czasu i wpędzania nas w wyrzuty sumienia. Z odkładaniem na ostatnią chwilę jest jak z klasówką albo egzaminem. Kto z nas nie pamięta nauki w ostatnią noc do bladego świtu? Zwykle się udawało. Także tym razem, odkładając wykonanie zadania na ostatnią chwilę, może się udać. Problem tylko w tym, że oddajemy prokrastynacji panowanie nad naszym czasem i życiem.

WYPEŁNIJ QUIZ I SPRAWDŹ SWOJĄ OTWARTOŚĆ

Szybkie i sprawne wykonywanie pracy daje nam poczucie satysfakcji i poprawia nastrój. Ideałem jest, jeśli towarzyszy temu aprobata ze strony przełożonych, ale przecież także nasze samozadowolenie jest dobrą motywacją. Przed nami wiosna. To dobry czas, by zmieniać coś w życiu. Może właśnie w tym roku uda się osiągnąć cel, by wychodząc z pracy, nie zabierać ze sobą niedokończonych zadań?

0

200 starych fabryk Łodzi i ich drugie życie

0

Kiedyś pracowały w nich hałaśliwe maszyny i dziesiątki tysięcy robotników. Dziś mieszczą centra handlowe, muzea, apartamenty – albo niszczeją porzucone. Fabryczne budynki Łodzi musiały być dostosowane do nowych funkcji, żeby przetrwać.

W łódzkich fabrykach, które doczekały się rewitalizacji, działają dziś galerie handlowe, centra kulturalne oraz nowoczesne apartamenty.
200 starych fabryk Łodzi i ich drugie życie
CZYTAJ DALEJ

Nowalijki – smaczne i (nie)zdrowe?

0

Dorodne marchewki, kalarepki, pomidory i sałaty zapełniły nasze stragany, a ich ceny powoli przestają być kosmiczne. Cieszą oczy i trudno im się oprzeć, niestety nie są teraz tak zdrowe, jak chcielibyśmy. Kiedy doczekamy się naprawdę dobrych?

Shutterstock.com
Nowalijki – smaczne i (nie)zdrowe?
CZYTAJ DALEJ