Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Kuchnia otwarta - chwilowa moda czy rozwiązanie problemów małego mieszkania?

1

Kuchnia połączona z salonem to standardowe rozwiązanie we współczesnym budownictwie. Popularność nie oznacza jednak, że ten układ sprawdzi się w każdym mieszkaniu.

Kuchnia połączona z salonem to rozwiązanie wielu problemów w małym mieszkaniu. Projekt: Jacek Tryc
Kuchnia otwarta - chwilowa moda czy rozwiązanie problemów małego mieszkania?

Dawniej życie wielu rodzin skupiało się w kuchniach, nie bez przy czyny nazywanych sercem domu. W wielorodzinnych budynkach z PRL nie było to możliwe z prozaicznych przyczyn - pomieszczenie to było z reguły małe i wąskie, a przy tym często marnie oświetlone. Na przełomie XX i XXI wieku przyjął się model kuchni otwartej, połączonej z salonem i jadalnią w jedną strefę dzienną. Potrzeba otwartej przestrzeni okazała się tak duża, że w 2017 roku osobna kuchnia jest już rzadkością w nowo projektowanych domach jednorodzinnych.

Powiększenie

Połączenie kuchni z salonem w jedno pomieszczenie sprawia, że przestrzeń wydaje się większa i wygodniejsza w użytkowaniu. Wnętrze jest też lepiej doświetlone, bo promienie słoneczne mogą docierać do głębiej położonych części mieszkania z różnych stron i nie są zatrzymywane przez ściany działowe. Poprawia się też komunikacja.

Zobacz także: Oto sprawdzony przepis na piękną małą kuchnię w bloku

Zysk jest szczególnie widoczny w małych mieszkaniach. Połączenie większości funkcji w jednej przestrzeni bywa wręcz koniecznością w najmniejszych lokalach. - U mnie i tak nie da się urządzić normalnej kuchni – twierdzi Jacek, właściciel kawalerki o powierzchni niespełna 25 metrów. - Nie jest mi zresztą potrzebna. Podobno dziś mężczyzna powinien umieć gotować, ale mnie to nie bawi. Zwykle jadam na mieście. Przed remontem kuchnia była w korytarzu, w ciemnej niszy. Wyglądało to paskudnie i tylko zajmowało miejsce. Teraz płytę indukcyjną i mikrofalówkę mam w zabudowie, w ogóle nie rzucają się w oczy, a w razie potrzeby zawsze mogę coś sobie podgrzać. Niszę zabudowałem szafą.

Znaczenie tzw. mikromieszkań w dużych miastach wydaje się rosnąć, a wnętrzarskie portale radzą, jak racjonalne wykorzystać szczupłą powierzchnię. Trend został już dawno dostrzeżony przez handlowców, popularna szwedzka sieć wprowadziła do oferty np. modułową kuchnię dla minimalisty, od lat proponuje też meble do małych przestrzeni. - Jedno spore pomieszczenie jest po prostu lepsze niż dwie klitki – podsumowuje Agnieszka, również mieszkająca w niewielkim mieszkaniu na jednym z warszawskich osiedli.

Kontakt

W kuchni połączonej z salonem gospodarze nie muszą kursować między salonem a "zapleczem" - wszyscy korzystają ze wspólnej przestrzeni. Ale z otwartego planu korzystają też rodzice. - To genialna sprawa, jeśli chodzi o opiekę nad dziećmi. Robiąc coś w kuchni, widzę, jak się bawią, czy nie dzieje się coś złego. Nad blatem mam okno wychodzące na podwórko, więc kontroluję też, co dzieciaki robią na dworze. Permanentna rodzicielska inwigilacja, ale bez tego trudno byłoby mi pracować – śmieje się pani Iwona, matka trójki dzieci, z których najmłodsze skończyło niedawno trzy lata. – Do tego starsze widzą, co robię, czegoś się uczą, możemy trochę więcej czasu spędzić razem. A mnie pracuje się dobrze, bo jest sporo przestrzeni i można się swobodniej poruszać. Chociaż muszę przyznać, że kiedy jem, siadam tyłem do kuchni, żeby na nią nie patrzeć.

A może osobno?

Elegancki blat kuchenny, pieczołowicie wyeksponowany ekspres czy kuchenna zabudowa mogą być ozdobą domu, odkąd kuchnia stała się reprezentacyjnym pomieszczeniem. Ale jest i druga strona medalu.
- Zawsze marzyłam o kuchni, która będzie jak najbardziej oddalona od salonu. Nie znoszę, kiedy ktoś patrzy mi na ręce i widzi cały ten bałagan przy pieczeniu ciast czy przygotowaniu imprezy. Mając oddzielną kuchnię, mogę zawsze zamknąć drzwi i nie martwić się, czy zdążę posprzątać przed przyjściem gości – zauważa Anna, która kilka lat temu przeprowadziła się z mieszkania w bloku do własnego domu. Nie chodzi tylko o widok, również zapachy i temperatura łatwiej rozchodzą się w jednej przestrzeni. Bardzo istotna jest więc sprawna i wydajna wentylacja.

- Wiem, że można dziś kupić dobry wyciąg, jest wentylacja i tak dalej, ale nie wierzę, że można gotować tradycyjnie, kiedy kuchnia jest w salonie. Gotowanie bigosu na święta w salonie? Smażenie? Jakoś sobie tego nie wyobrażam, w kuchni zawsze coś się brudzi – mówi Barbara.

Pomiędzy

Zarówno wydzielenie kuchni, jak i jej otwarcie mają swoje zalety. Niektórzy inwestorzy próbują połączyć plusy obu rozwiązań. Jednym ze sposobów jest umieszczenie kuchni w przestrzeni, którą można zamknąć np. przesuwnymi drzwiami. Częste jest też wyznaczanie granicy między częścią roboczą a reprezentacyjną. Może je oddzielać np. bar, kuchenna wyspa albo ażurowa ścianka.

Podwójna porcja

W ostatnich latach zainteresowaniem osób planujących budowę domu zaczęło się cieszyć inne podejście. Dlaczego właściwie nie można by zbudować dwóch kuchni?

- To może sprawiać wrażenie ekstrawagancji, ale u mnie po prostu doskonale się sprawdza. W kuchni "salonowej" jemy śniadania, mamy w niej ekspres do kawy i lodówkę. Kiedy przyjdą znajomi, nie muszę biegać po domu. Druga kuchnia z małym okienkiem nie jest może taka ładna, ale za to bardzo praktyczna. Robimy z mężem kiszonki, trochę eksperymentuję z przetworami, więc jesienią mamy masę słoików i garnków. Na początku wcale nie planowaliśmy takiego układu, chciałam mieć po prostu dużą spiżarnię z lodówką i zamrażarką. Składzik ma 12 metrów, więc zmieściły się jeszcze blaty, potem doszły piekarnik i płyta, no i regały pod sufit – opowiada Małgorzata, mieszkająca z mężem i teściami w zmodernizowanym domu otoczonym pięknym ogrodem.

Idealnej recepty nie ma, wybór między kuchnią otwartą i wydzieloną zależy od potrzeb i przyzwyczajeń użytkowników, a także dostępnej powierzchni. Techniczne ograniczenia mogą być problemem, ale decyzji o układzie tego pomieszczenia nie można uzależniać od mody.

0

Wirtualna rzeczywistość w projektowaniu wnętrz

0

A gdyby tak móc urządzić mieszkanie bez kucia, przerabiania ścian, niedopasowanych mebli i kosztownych przeróbek? Innymi słowy: bez błędów, których większość z nas nie ustrzegła się w czasie remontu? To możliwe dzięki nowoczesnym programom do wirtualnego projektowania wnętrz. Wystarczy założyć gogle VR, by siedząc w pracowni architektonicznej, wejść do swojego mieszkania i oglądać z bliska w realnej przestrzeni i rzeczywistej skali to, co proponuje nam architekt. W ten sposób przyszłość staje się rzeczywistością.

Shutterstock.com
Wirtualna rzeczywistość w projektowaniu wnętrz
CZYTAJ DALEJ

Poznaj miejsca, które aż kipią naturą i historią

17

Wśród wspomnień z dzieciństwa ważne miejsce zajmują te wakacyjne. Pod namiotem, w lesie, w babcinej stodole nie było zwykle żadnych wygód, ale klimat i atmosfera pozostały na całe życie. Teraz wiele takich miejsc można odwiedzić, nie rezygnując z komfortu i wygód.

Shutterstock.com
Poznaj miejsca, które aż kipią naturą i historią
CZYTAJ DALEJ