Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

GMO. Przyszłość rolnictwa, a nie jego zagłada

0

Genetyka to jedna z najbardziej kontrowersyjnych dziedzin nauki. W medycynie, np. w postaci bakterii produkujących insulinę, genetyczne modyfikacje są powszechnie akceptowalne. Niestety kiedy tych samych metod inżynierii użyjemy w stosunku do jedzenia sprzedawanego w supermarketach, możemy być pewni ulicznych protestów. Co to jest GMO i czy jest się czego bać?

Shutterstock.com
GMO. Przyszłość rolnictwa, a nie jego zagłada

Odpowiedź brzmi: "nie!". Ale mało kogo zadowala, bo o GMO powiedziano już bardzo dużo, tyle że często z punktu widzenia populizmu, a nie nauki.

Genetyczne modyfikacje przed wiekami

Rolnicy bawili się genetycznymi właściwościami jedzenia i inwentarza od bardzo dawna, stosując sztuczny dobór, czyli krzyżując ze sobą rośliny i zwierzęta o pożądanych cechach, np. większej ilości miąższu. W ten sposób zmianie uległo 1200 genów kukurydzy, która z suchej trawy stała się wysoką rośliną z soczystymi, dużymi kolbami pełnymi nasion. Przykładów jest znacznie więcej. Arbuz był kiedyś pełen pestek i miał bardzo mało miąższu. Podobnie banan, którego nie sposób było skosztować bez wypluwania twardych, dużych pestek. Bakłażan był o wiele mniejszy i wyrastał z kolczastych łodyg, a brzoskwinie sprzed 4 tys. lat moglibyśmy z łatwością pomylić z czereśniami. W ten sam sposób wełna owiec stała się obfitsza, a konie bardziej rącze.

Modyfikacje genetyczne to więc nie tylko zaawansowana technologia z laboratorium, ale również naturalne procesy. Jego wynikiem jesteśmy także my – homo sapiens. W przeszłości nasz gatunek krzyżował się z neandertalczykiem. Takiemu mieszaniu genów zawdzięczamy odporność, ale też skłonność do alergii.

Co to GMO?

Przed wiekami ludzie mogli liczyć na łut szczęścia. Kiedy krzyżowali owce i barany dające dużo wełny, mieli nadzieję, że takie samo będzie ich potomstwo. Mogło tak się zdarzyć, ale wcale nie musiało. Postęp technologiczny sprawił, że modyfikacje genetyczne mogą dziś być celowane - naukowcy wyciszają konkretny gen, czym pozbawiają organizm cechy, za którą ów gen odpowiadał. Za przykład posłużyć tu mogą arktyczne jabłka (nazwa handlowa: Arctic Apples), które nie brązowieją po przekrojeniu. Za brązowienie odpowiada enzym - oksydaza polifenolowa (PPO) - więc w laboratorium wyciszono ekspresję genu, który go koduje.

Innym sposobem jest zaś przeszczepianie genów z jednych organizmów do innych. Dzięki tej metodzie otrzymaliśmy bakterie z genem człowieka, które produkują insulinę potrzebną np. cukrzykom. Właśnie na dwa powyższe sposoby otrzymuje się GMO, czyli organizmy modyfikowane genetycznie.

Czy GMO jest bezpieczne?

Nie ma żadnych rzetelnych badań naukowych, które wykazałyby szkodliwość GMO dla ludzi lub zwierząt. W przeszłości podnoszono, że GMO powoduje częstsze zachorowania na alergie, zmniejsza płodność i wywołuje nowotwory, ale wszystko to okazało się nieprawdą. Przeciwnicy GMO sugerowali również, że rośliny transgeniczne, czyli zmodyfikowane genetycznie, mogą krzyżować się z chwastami i prowadzić do powstania tzw. superchwastów odpornych na herbicydy. Ale również tego nigdy nie wykazano.

To cię też zainteresuje: Najbardziej ekologiczne państwa na świecie

Pewnym, choć niewielkim ryzykiem, może być jedynie krzyżowanie się zmodyfikowanych organizmów z tymi rosnącymi dziko. Aby temu zapobiec, stosuje się jednak strefy buforowe, a w przeszłości tzw. samobójcze nasiona, których druga generacja nie wydawała owoców. Spożywanie GMO przez ludzi nie jest więc bardziej niebezpieczne od spożywania zwykłych produktów. Inaczej jest np. dla szkodników.

Transgeniczną kukurydzę bardzo często wyposaża się w gen bakterii Bacillus thuringiensis, dzięki czemu jest ona w stanie produkować swój własny pestycyd. Jest to białko, które dla ludzi jest całkowicie bezpieczne, ale niszczy układ trawienny żerujących na nich owadów.

Dlaczego GMO jest lepsze?

Na temat tego, że uprawy GMO są bardziej efektywne od tradycyjnych, nie mają wątpliwości naukowcy. Już w 2009 roku Papieska Akademia Nauk zbierająca najtęższe umysły świata wydała dokument opowiadający się za stosowaniem GMO w rolnictwie, szczególnie krajów ubogich.

Z kolei amerykańska National Academy of Sciences rok później przedstawiła raport, z którego wynikało, że w Stanach Zjednoczonych uprawy GMO przyczyniają się do mniejszego skażenia wód chemikaliami, mniejszego zużycia środków ochrony roślin i mniejszej degradacji gleby.

Oś krytyki GMO jest tak naprawdę krytyką nowoczesnego rolnictwa, w którym dużą rolę odgrywają koncerny biotechnologiczne, takie jak np. Monsanto. Ten amerykański gigant zainwestował ogromne środki w opracowanie genetycznie modyfikowanych odmian roślin (koszt doprowadzenia do użytku jednej odmiany transgenicznej to ok. 200 mln dol.), przez co znacznie wyprzedził badania europejskich instytutów. Monsanto uczyniło swoje rośliny odpornymi na środek chwastobójczy roundup – własnej produkcji. De facto uzależniło tym od siebie rolników.

Inne koncerny nie dają rolnikom możliwości wykorzystania do zasiewu ziaren, które zbiorą, co oznacza, że co roku muszą kupować nowe partie. W ten sposób korporacje zabezpieczają się przed niekontrolowanym rozprzestrzenieniem się roślin transgenicznych, jak również dają rolnikom pewność, że dostarczone przez nich nasiona nie utraciły nowych właściwości.

GMO w Polsce?

Jedną z obietnic wyborczych PIS-u było wprowadzenie w Polsce całkowitego zakazu upraw roślin GMO. Na szczęście partia nie wywiązała się z tej obietnicy i – jak w całej Unii Europejskiej – można u nas uprawiać dwie rośliny transgeniczne – kukurydzę i ziemniaka (po jednej konkretnej odmianie). Niestety nie można ich kupić – do tego konieczna jest wyprawa do Niemiec albo Czech.

Zobacz koniecznie: Masz problemy ze snem? Wszystko przez smartfon!

Jeśli chodzi o pasze z GMO, rolnicy mogą nimi karmić zwierzęta. Jeśli nie z ich mlekiem, czy mięsem, to produkty z domieszką GMO trafiają na nasze stoły ze sklepu, np. pod postacią oleju wyprodukowanego z genetycznie zmodyfikowanych nasion soi. O takiej domieszce producent musi jednak poinformować na etykiecie. Nie wszędzie prawo jest tak rygorystyczne. Rośliny GMO z powodzeniem uprawiane są od 1996 roku m.in. w USA, Brazylii, Argentynie, Indiach i Chinach.

GMO w medycynie

Gdybyśmy nagle zupełnie pozbyli się GMO, spory problem miałoby 300 tys. Polaków chorych na cukrzycę. Już od 35 lat żywność modyfikowaną genetycznie produkuje się dzięki bakteriom, którym wszczepiono gen ludzkiej insuliny. Wcześniej pozyskiwano ją z organizmów bydła lub z trzody chlewnej, co było kosztowne i wymagało poświęcenia życia zwierząt.
Medycyna wykorzystuje GMO do produkcji wielu leków, m.in. hormonów wzrostu czy czynników krzepnięcia krwi. GMO stosuje się także w leczeniu stwardnienia rozsianego czy reumatyzmu. Przewiduje się, że w przyszłości szczepionki przeciwko różnym chorobom będziemy przyjmowali np. w postaci sałatek z genetycznie modyfikowanych pomidorów czy ogórków.

GMO to przyszłość?

Na to pytanie ciężko odpowiedzieć. Choć nauka nie ma co do GMO żadnych wątpliwości, sprawa jest wybitnie polityczna. Po drugiej stronie barykady kroku nie chce ustąpić Greenpeace, który uważa, że nie powinniśmy stosować GMO, bo nie znamy długofalowych konsekwencji. Ten argument jest jednak błędny, bo można nim zbić każdą nową i szybko spopularyzowaną technologię. Nie znamy przecież długoterminowych skutków używania telefonów komórkowych, a mimo to nikt ich nie zakazuje.

GMO może odciążyć Ziemię uginającą się pod ciężarem kolejnych miliardów ludzi, których trzeba wyżywić. Możemy zamieniać kolejne hektary na pola uprawne, ale stosowanie bardziej efektywnych roślin wydaje się o wiele lepszym rozwiązaniem. Dlatego też do prac nad GMO powinny włączyć się publiczne instytuty, a nie tylko prywatne korporacje. Te pierwsze motywowane są przez zysk, więc może im nie opłacać się stworzenie odmian odpornych na suszę w Afryce.
To, w jakim kierunku zaprowadzi nas GMO, ogranicza tak naprawdę tylko nasza wyobraźnia. Najbardziej palące wydają się wyzwania związane z ociepleniem klimatu. Kluczowy w tej sprawie jest jednak spokojny dialog poparty badaniami, a nie pseudonaukowa manifestacja.

0

Największe, najstarsze i zwijane. 7 niezwykłych mostów świata

0

Najwyższe, najdłuższe, najbardziej ruchliwe - te mosty to prawdziwi rekordziści. Zajmują najwyższe miejsca w światowych rankingach.

CZYTAJ DALEJ

6 niezwykłych biznesów, które podpowiedziało samo życie

0

Potrzeba matką wynalazków, mówimy. Tak samo było u początków wielu ciekawych polskich start-upów, które przebojem zdobyły rynek. Przedstawiamy kilka z nich.

CZYTAJ DALEJ