Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Drugie życie minimalizmu, czyli jak odnaleźć piękno w prostocie

0

Czy sztuka starojapońska, geometria, klasycy modernistycznego wzornictwa i produkty Apple mają ze sobą cokolwiek wspólnego? Wbrew pozorom tak, i to dużo. Prostota formy, przejrzystość i funkcjonalność projektu oraz ascetyczne piękno – oto wyznaczniki minimalizmu, który właśnie zyskuje drugie życie.

Proste formy geometryczne, powtarzalność i funkcjonalność - oto cechy rozpoznawcze minimalizmu we wnętrzach.
Drugie życie minimalizmu, czyli jak odnaleźć piękno w prostocie

Minimalizm jest kierunkiem w architekturze i szeroko pojętej sztuce, który charakteryzuje się pozbawieniem projektu zbędnej ornamentyki. Zamiast niej oferuje skupienie się na prostej i geometrycznej formie, wykorzystując tylko niezbędne dla funkcjonalności elementy. Paradoksalnie, zastosowana surowość formy wydobywa z owego projektu maksimum estetyki i funkcjonalności danego produktu, przez co uzyskujemy twór estetycznie ponadczasowy, a przy tym przyjazny w użytkowaniu. Dzięki zastosowaniu takich oszczędnych środków łatwo też daje się zrozumieć przesłanie twórcy danego dzieła.

Minimalizm to też stylistyka, której korzenie można wywieść ze starojapońskiej sztuki opartej na filozofii zen. Filozofia ta dąży do poznania prawdziwości wewnętrznego ja poprzez skupienie myśli na jednym punkcie i przyswajanie koncepcji. To prostota cichego życia, równowaga pomiędzy tym, co na co dzień występuje w nadmiarze, i uzupełnianiem niedostatków. Podejście to znalazło odzwierciedlenie w japońskim i dalekowschodnim wzornictwie wnętrz: ich asceza nabiera coraz to innego kontekstu w zależności od kąta padania światła czy jego gry z cieniem i zawsze jest doskonale piękna.

Idee te zostały na początku XX w. podchwycone i przetworzone najpierw przez największych twórców architektury modernizmu – Le Corbusiera i Miesa van der Rohe - później zaś, w latach 60. i 70., w sztuce i designie rodem z USA. Tamtejsi projektanci i architekci na fali krytyki powszechnego konsumpcjonizmu skierowali się w stronę minimalizmu właśnie, poszukując w prostej formie i wysublimowania, i użyteczności. Modernizm i postmodernizm wywarły przemożny wpływ na minimalizm, wprowadzały bowiem do architektury i wzornictwa przemysłowego wysoki funkcjonalizm projektu, prostotę formy oraz nadawał znaczenie przestrzeni otaczającej dane dzieło. Wykorzystywały też powszechnie dostępne materiały – stal, kamień, szkło czy plastik. Echa tego wpływu odnajdujemy do dziś w nowoczesnym wzornictwie przedmiotów codziennego użytku oraz w projektach wystrojów wnętrz.

Skoro nie dekoracje, to co nadaje tę niewątpliwą urodę minimalistycznym projektom? To przede wszystkim dobór wysokiej klasy materiałów wykonania, ogromne przywiązanie uwagi do szczegółów projektu oraz maksymalne wykorzystanie jego prostoty. Trendowi sprzyja oczywiście związana z minimalizmem fascynacja produkcją przemysłową. Projekty nawiązujące otwarcie do koncepcji minimalizmu wracają dziś do łask. Odnajdziemy je w przedmiotach użytkowych, projektach wnętrz i budynków. Nie trzeba daleko szukać przykładów, wystarczy spojrzeć na tak popularną, chłodną estetykę produktów Apple. Podobnie wygląda też układ graficzny wielu programów komputerowych i współczesne wzornictwo japońskie, szczególnie w dziedzinie produktów elektronicznych. Tak, produkty te wykorzystują idee minimalizmu właśnie.

Z kolei w cieszącym się rosnącym zainteresowaniem wystroju wnętrz minimalizm przejawia się w wykorzystaniu prostych form geometrycznych (koło, kwadrat, prostokąt, trójkąt), powtarzalności i modularności. Dominują otwarta przestrzeń, gładkie powierzchnie wyposażenia i proste, podstawowe kolory. Te ostatnie bywają czasem zestawione w sposób kontrastowy. Brak jest ozdób, dekoracji czy bibelotów, bo to meble i przedmioty użytkowe mają pełnić funkcję dekoracyjną, łącząc ją z funkcją użytkową. Dlatego na przykład meble są surowe i tworzą monobloki lub moduły, wykonane są z drewna lub lakierowanego na wysoki połysk MDF-u, wykorzystują też elementy ze szkła, stali lub kamienia.


Przeciwnicy tak zaprojektowanego wnętrza nazywają minimalizm stylem laboratoryjnym. Coś jest na rzeczy, z drugiej jednak strony surowość przekazu pozwala skupić się tylko na danym przedmiocie i docenić go w pełni.

To cię też zainteresuje: Najpopularniejsze drzwi do mieszkania i domu. Też takie masz?

0

Te gadżety zamienią twoje mieszkanie w prawdziwy ogród

0

Domowe uprawy w najprostszym wydaniu są naprawdę nieskomplikowane: wystarczy odrobina miejsca na parapecie, doniczka z ziemią i torebka z nasionami. Technologia otwiera jednak przed nami znacznie większe możliwości. Warto poznać rozwiązania, dzięki którym ogrodnicza pasja wkroczy na nowy poziom.

Veritable
Te gadżety zamienią twoje mieszkanie w prawdziwy ogród
CZYTAJ DALEJ

Zwierzęta domowe zasługują na najlepszy design!

0

Wielu z nas uwielbia, gdy po przyjściu do domu wita go przyjemne mruczenie kota lub merdanie psiego ogona. Inni wolą śpiew ptaków lub potupywanie królika. Bez względu na to, z jakim milusińskim mieszka ci się najlepiej, zwierzęta domowe to powód do dumy. Podobnie jednak jak lśniącą sierścią czy witalnością ulubieńca warto też pochwalić się niebanalnym designem zwierzęcego wyposażenia.

CZYTAJ DALEJ