Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Drewniana rewolucja: gięte meble od Thoneta

0

Przenikliwy wzrok, broda godna Marksa, na twarzy powaga. Twarz na starym portrecie wydaje się godna raczej człowieka czynu niż poczciwego rzemieślnika. Rzeczywiście, urodzony u schyłku XVIII stulecia Michael Thonet (1796-1871) doprowadził do prawdziwej rewolucji w meblarstwie.

Materiały prasowe
Drewniana rewolucja: gięte meble od Thoneta

Cięcie, gięcie

Oko współczesnego odbiorcy zobojętniało na wzornicze eksperymenty. Tymczasem w pierwszej połowie XIX wieku meble Thoneta musiały robić na odbiorcach wrażenie. Miały płynne, faliste linie, były zarazem lekkie i wytrzymałe, a w dodatku tańsze od tradycyjnych. Wszystko dzięki dopracowywanej latami technologii obróbki drewna.

Już w latach 30. stolarz zaczął próby formowania drewna giętego. Zaczął od klejenia kilku warstw materiału. Taka kompozytowa konstrukcja może być mocna i elastyczna jak tradycyjne wschodnie łuki. Wymaga jednak od wykonawcy sporo pracy i pieczołowitości. Prawdziwy sukces udało się Thonetowi osiągnąć dopiero po opracowaniu taniej, przemysłowej metody gięcia drewna. Pomysł był genialnie prosty: bukowe pręty podgrzewano parą lub wrzącą wodą. Nadawało im to elastyczność, nie pękały więc przy kształtowaniu. Po wystudzeniu i wyschnięciu można było je zdjąć z formy, zachowywały nadany kształt. Użycie tych samych wzorników nadawało meblom powtarzalność kształtu i rozmiaru, w dodatku zużycie drewna było mniejsze niż w tradycyjnych technikach. Z punktu widzenia przemysłowca niebagatelną zaletą była też możliwość podzielenia prac na etapy wykonywane przez robotników, a nie działających rzemieślniczymi metodami stolarzy.

Kawa po wiedeńsku

Thonet początkowo produkował swoje meble w rodzinnym Boppard, miasteczku pięknie położonym, ale prowincjonalnym i mało znaczącym. Na szersze wody wypłynął w stołecznym Wiedniu, między innymi dzięki poparciu wpływowego protektora, księcia Klemensa Wenzela von Metternich.

Książę zajmował się m.in. umeblowaniem Pałacu Liechtenstein, ale co ważniejsze: zainteresował swoimi meblami nowych klientów. Najwierniejszymi okazały się liczne wiedeńskie kawiarnie. Od połowy XIX wieku do dziś gięte krzesła są stałym wyposażeniem tych lokali, tak licznych i charakterystycznych dla miasta. Były wygodne i lekkie, a przy tym łatwe do zastąpienia.

Thonetowi sprzyjał los, jego meble zdobywały kolejne nagrody, w tym medal na Wielkiej Wystawie Światowej w Londynie (1851) - tej samej, dla której powstał Pałac Kryształowy. Ekspozycję odwiedziło przeszło 6 milionów gości, liczba jak na ówczesne czasy imponująca. Dla porównania, Warszawa liczyła wówczas nieco ponad 160 tysięcy mieszkańców. Wyróżnienie okazało się świetną reklamą. W kolejnych latach rodzinna firma Thonetów rozkwitała, otwierano kolejne zakłady, między innymi w Radomsku (1881).

Ponadczasowy design

W udanych projektach trudno coś zmienić. Te najlepsze produkowane są przez wiele lat i wciąż cieszą się zainteresowaniem klientów, mimo zmieniającej się mody, nowych aranżacji wnętrz i potrzeb użytkowników. Jeśli taka uniwersalność pozwala na uznaniu produktu za klasyk designu, to meble Thoneta można śmiało nazwać klasyką. Wzory z połowy XIX wieku wciąż są produkowane, a najbardziej popularny "model 14", czyli krzesło kawiarniane, sprzedano w przeszło 60 milionach egzemplarzy. Tych sygnowanych – ale udany pomysł był od dawna kopiowany, więc liczbę trzeba jeszcze pomnożyć.

Niewiele zmieniła się też technologia. Maszyny są doskonalsze, ale wciąż wygina się w nich bukowe drewno poddane działaniu pary. Historię firmy i kolejne wersje giętych krzeseł oraz innych mebli prezentuje obecnie przyzakładowe muzeum w heskim Frankenbergu.

Drugi oddech

Faliste linie mebli podobały się w secesyjnej Europie, ale stopniowo rodziła się nowa estetyka. Do modernistycznych wnętrz pasowały siedziska i leżanki z metalowych, giętych rurek. Kolejne pokolenia Thonetów nie rezygnowały z starych wzorów, ale z powodzeniem wprowadzały nowe. Współpracując z najlepszymi projektantami, między innymi Ludwigiem Miesem van der Rohe zdobyły w latach 30. czołową pozycję w tej dziedzinie.

Krewni i powinowaci

Dawne zakłady założone przez Thonetów znalazły się po wojnie w różnych krajach. Już w XIX wieku miały zresztą konkurencję w postaci licznych wytwórni produkujących meble gięte. Także obecnie wielu producentów rozwija pomysły przedsiębiorczego stolarza. Ze względu na skalę produkcji stare thonety z oryginalnymi oznaczeniami są wciąż łatwo dostępne – to klasyka wzornictwa na każdą kieszeń.

0

Styl skandynawski ma wiele twarzy. Co wybrać dla siebie?

0

Lubisz nowoczesność i minimalizm? Styl skandynawski jest dla ciebie. Uwielbiasz bibeloty, żywe kolory i urok wiejskich domków? Styl skandynawski jest dla ciebie! Wbrew pozorom scandi to nie tylko białe ściany i szare dodatki, ale całe mnóstwo świetnych pomysłów na to, jak urządzić każde wnętrze – od łazienki, przez salon, po biuro, od loftu, przez kamienicę i blok z wielkiej płyty, aż po prawdziwy wiejski domek. Jeśli naprawdę kochasz Skandynawię i sposób, w jaki żyją jej mieszkańcy, musisz zgodzić się ze stwierdzeniem, że scandi to styl życia, a nie tylko jasnoszary kolor na ścianach.

Materiały prasowe
Styl skandynawski ma wiele twarzy. Co wybrać dla siebie?
CZYTAJ DALEJ

Jak urządzić kącik książkowy w domu? Praktyczne porady

0

Stare porzekadło mówi, że kto czyta nie błądzi, dlatego w nawet najmniejszych wnętrzach powinno znaleźć się miejsce na książki. Może to być standardowy mebel w centralnej części salonu, oddzielny gabinet przeznaczony do pracy lub wykradzione wolne centymetry. Wymówki nie ma, bo pomysłów jest naprawdę wiele.

CZYTAJ DALEJ