Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Dom bez kabli. Jak pozbyć się przewodów?

18

Lata temu producenci elektroniki rysowali przed nami wizję przyszłości, w której przewody nie stanowią problemu, bo nie są już potrzebne. Wizja przemawiała do wyobraźni, problem w tym, że "przyszłość" sprzed lat już nadeszła, a przewody wciąż szpecą mieszkania. Co możemy z nimi zrobić?

Shutterstock.com
Dom bez kabli. Jak pozbyć się przewodów?

Maskowanie i kamuflaż

Często spoglądacie za telewizor? Lepiej tego nie robić. Kabel zasilania, antena, spięte przewodami elementy kina domowego – każdy z własnym zasilaniem – do tego głośniki, odtwarzacz… Kłębiące się przewody mogą przywodzić na myśl legowisko węży. Choć zazwyczaj staramy się choć trochę je uporządkować, zapanować nad chaosem i upchnąć je tak, by nie przeszkadzały – i tak stanowią poważne wyzwanie. Rozwiązaniem najbardziej radykalnym jest remont. Przy jego okazji, wiedząc z jakich sprzętów korzystamy na co dzień i gdzie są one umieszczone, możemy skutecznie zamaskować przewody – ukryć je w ścianach, pod listwami przypodłogowymi czy zastosować maskownice.

Opcją mniej inwazyjną są organizery kabli. Wiązki przewodów możemy doraźnie spiąć tzw. trytytkami, a listwy zasilające z wychodzącymi przewodami ukryć w gustownych obudowach. Świetnie sprawdza się to również w przypadku biurek i różnych ładowarek, gdzie zamiast kłębowiska przewodów możemy mieć po prostu pudełko z jednym kablem zasilającym i wystającymi z wnętrza wtyczkami.

Wersja dla minimalistów to opisanie końcówek przewodów (np. za pomocą naklejek) i przymocowanie ich do krawędzi biurka za pomocą klipsów do dokumentów. Może nie wygląda to szczególnie gustownie, ale działa i ułatwia życie.

Płaskie przewody i urządzenia zintegrowane z meblami

Dodatkową pomocą mogą być w tym przypadku szafki i stojaki RTV z wbudowanymi prowadnicami na kable pozwalającymi na ukrycie większości przewodów np. w uchwycie.
Jeszcze ciekawszy pomysł zaprezentowała kilka lat temu IKEA, wprowadzając do oferty zestawy Uppleva – czyli meble zintegrowane z telewizorami, odtwarzaczami czy głośnikami. Sprzęt RTV stanowi w tym przypadku część mebla, a wszelkie złącza czy przewody są w pomysłowy sposób ukryte i niewidoczne dla użytkownika.

Jeśli wolimy nieco bardziej zdecydowane działania, możemy spróbować wymienić kable. Zamiast tych o okrągłym przekroju możemy zastosować specjalne, płaskie przewody, które po przyklejeniu na ścianę są niemal niewidoczne.
Jeszcze inną metodę walki z kablami stanowią urządzenia modułowe, których przykładem są zaprezentowane przez producenta sprzętu audio z wysokiej półki, markę Bang & Olufsen, głośniki BeoSound Shape. Zestaw audio buduje się wówczas jak z klocków, a połączenia pomiędzy poszczególnymi modułami nie wymagają użycia widocznych przewodów. Jest to jednak rozwiązanie o tyle ciekawe, co niszowe i drogie.

Za gęsto w eterze!

Dlaczego tak trudno – mimo chęci - zrezygnować z przewodów? Jednym z powodów jest fakt, że w miejscach gęsto zamieszkanych, jak choćby duże osiedla mieszkaniowe, działa jednocześnie bardzo wiele sieci bezprzewodowych i różne urządzenia mogą przeszkadzać sobie nawzajem, utrudniając lub w ogóle uniemożliwiając transfer danych.
W ekstremalnym wydaniu mieliśmy szansę obejrzeć to przed laty w czasie jednej z prezentacji Steve'a Jobsa, gdy pokazywany na scenie nowy model iPhone'a miał problemy z łącznością. Jak stwierdził wówczas szef Apple'a, przyczyną było bardzo duże zagęszczenie sieci bezprzewodowych – bardzo wielu uczestników spotkania tworzyło własne Access Pointy, aby prowadzić relację na żywo, co zakłóciło przebieg pokazu.

Strumieniowanie multimediów

Mimo tamtej wpadki Apple jest jedną z firm, która wydaje się konsekwentna w usuwaniu z naszego otoczenia kabli, narzucając własne – i z perspektywy czasu zazwyczaj sensowne – rozwiązania. Nawet na przekór przyzwyczajeniom użytkowników. Dobrym przykładem jest choćby pierwszy MacBook Air, krytykowany za brak portu LAN. Z czasem usuwanie kolejnych portów komunikacyjnych stało się regułą – w MacBooku z aktualnej oferty znajdziemy jedynie jedno gniazdo USB typu C.

Regres? Niekoniecznie. Choć w teorii większość użytkowników chce mieć jak najwięcej portów i możliwości podłączania różnych urządzeń, to praktyka jest inna. O ile nie będziemy na siłę stosować różnych przejściówek i hubów, ten sprzęt wymusza na nas stosowanie połączeń bezprzewodowych. Te, o ile działają w ramach dobrze skonfigurowanych i przemyślanych usług, potrafią być zadziwiająco przyjazne dla użytkownika, czego przykładem są m.in. rozwijane przez największe firmy technologiczne, własne usługi w tzw. chmurze, jak choćby OneDrive czy iCloud.
Warto przy tym pamiętać, że o ile łączność bezprzewodowa kojarzy się zazwyczaj z komunikacją poprzez Wi-Fi i Bluetooth, to na podstawie tych rozwiązań opracowano dodatkowe, dedykowane konkretnym potrzebom standardy. Przykładem są m.in. Miracast, WiDi, AirPlay czy rozwijana przez Samsunga funkcja o nazwie AllShare Play.

TO CIĘ TEŻ ZAINTERESUJE: Najlepsza ozdoba nowoczesnych wnętrz

Każde z tych rozwiązań powstało z myślą o uproszczeniu strumieniowania multimediów i pozwala wyeliminować przynajmniej część kabli łączących urządzenia audio, wideo, komputery czy smartfony.

Zasilanie: ostatni bastion przewodów

Jednym z ostatnich bastionów broniących obecności przewodów w naszych domach wydaje się zasilanie. Coraz częściej udaje się obejść ten problem. Jednym ze sposobów jest oferowane przez wielu producentów ładowanie bezprzewodowe, gdzie np. smartfon wystarczy położyć na specjalnej podstawce bez potrzeby wpinania jakiegokolwiek kabla. To jednak tylko półśrodek – stacja ładująca musi być przecież przewodowo podpięta do prądu.
Krokiem naprzód są urządzenia wielofunkcyjne pozwalające ograniczyć liczbę kabli zasilających. Przykładem takiego rozwiązania jest m.in. monitor Samsung serii SE-370 wyposażony w podstawę będącą zarazem ładowarką bezprzewodową. Wystarczy położyć na niej telefon.

Tym, co na dobre może uwolnić nas od kabli, jest jednak bezprzewodowe przesyłanie energii. Od lat testowane są różne rozwiązania, jak choćby transmisja energii za pomocą promienia lasera. Najbardziej obiecujące, a zarazem dalekie od doskonałości i wymagające dalszego dopracowania, wydaje się jednak zasilanie za pomocą fal radiowych, badane m.in. na Massachusetts Institute of Technology w ramach projektu WiTricity. Przykłady takiego rozwiązania już istnieją, choć na ich komercyjne wdrożenie przyjdzie nam jeszcze zaczekać.

Kable bez alternatywy?

Podsumowując sytuację na froncie walki z kablami: dysponujemy skuteczną bronią, aby się ich pozbyć. Przewody wciąż jednak stanowią liczącą się alternatywę – zarówno ze względu na niezawodność, oferowane możliwości, jak i na prostotę działania.

ZOBACZ KONIECZNIE: Niezwykłe gadżety, które zmienią twój dom w kwitnący ogród

O ile konfigurowanie różnych usług bywa czasochłonne, a niekiedy wymaga pewnej wiedzy, o tyle z wpięciem wtyczki w gniazdo poradzi sobie każdy. Co więcej, przewodowa transmisja danych jest mniej podatna na zakłócenia i oferuje zazwyczaj większą przepustowość.
Nic zatem dziwnego, że – choć możemy próbować zmniejszyć liczbę kabli w naszym otoczeniu, a te niezbędne jakoś zamaskować – póki co musimy pogodzić się z myślą, że rezygnacja z nich, choć możliwa, często jest bardzo utrudniona.

0

Dodaj wnętrzom skrzydeł, czyli czym zaskakują drzwi wewnętrzne?

0

Mogą łączyć, mogą dzielić, a możliwości aranżacyjnych z ich zastosowaniem jest multum. Nasze mieszkania przebojem zdobywają ostatnio drzwi z ukrytą ościeżnicą, a także łamane i przesuwne. Praktycznym rozwiązaniem są też uchylne drzwi wewnętrzne pełniące dodatkową funkcję. Ten element wykończenia potrafi również zadziwiać niebanalnym wykończeniem.

CZYTAJ DALEJ

Komputer jak ludzki mózg. Nieprecyzyjny, ale z intuicją

0

Sieci neuronowe odwzorowują sposób działania mózgu tak dobrze, jak to tylko możliwe, z wykorzystaniem dostępnych dziś narzędzi. Kiedy nauczą się sprawnie go naśladować, będą mogły nie tylko pomagać człowiekowi, ale wręcz całkiem wyręczyć go w pracy. To technologia, która zmieni świat. Na dobre czy na złe?

Shutterstock.com
Komputer jak ludzki mózg. Nieprecyzyjny, ale z intuicją
CZYTAJ DALEJ