Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

Architektura nie musi być nudna. Zobacz, jak kusi kolorami!

1

Jednym z najbardziej znanych biurowców Gdańska jest Zieleniak. Budowla powstawała pod koniec lat 60. i wówczas pewnie robiła spore wrażenie. Zieleniak wyróżniał się na tle niskiej zabudowy Śródmieścia nie tylko wysokością, ale też barwą. Jak sama nazwa wskazuje, miał odcień żywej zieleni. Po 46 latach to jedno się nie zmieniło. Budynek nie należy do najpiękniejszych, ale ma swój urok i jest na tyle charakterystyczny, że stanowi orientacyjny punkt miasta. Co z innymi kolorowymi budynkami? Znaliście je? Widzieliście na własne oczy? Niektóre są bajeczne!

Shutterstock.com
Architektura nie musi być nudna. Zobacz, jak kusi kolorami!

Kamienice w Zamościu

W Zamościu prawdziwą ozdobą miasta jest Rynek Wielki. W każdej z czterech pierzei rynku znajdują się barwne, bogato zdobione kamienice. Najbardziej rzucają się w oczy te, które znane są jako ormiańskie.

Źródło: Shutterstock.com

Budynki pochodzą z XVII wieku, a każdy ma swoją nazwę utworzoną od nazwiska dawnych właścicieli lub charakterystycznych płaskorzeźb. Jest więc kamienica Pod Aniołem, Pod Małżeństwem, Pod Madonną i kilka innych.
Z budynkiem "małżeńskim" wiąże się ciekawa legenda o mężu, który miał dość swojej żony, więc oskarżył ją o czary, za co kobieta została skazana na stos. Ze względu na to, że dom został pomalowany na piękny niebieski kolor, mówi się o nim również "kamienica szafirowa".

Zobacz też: Jak urządzić się na biało? Oto niezawodny sposób!

Barwne domki w Skandynawii

Są niskie, ze spadzistymi dachami, drewniane i wielobarwne. Na tle wszechobecnej zieleni i szarości skał oraz fiordów prezentują się wspaniale. Szczególnie mogą spodobać się tym, którzy nie znoszą polskiej manii umieszczania wszędzie reklam oraz upychania budynków w różnym stylu na niewielkiej nawet przestrzeni.

Kolorowe domki można zobaczyć w norweskim Bergen – tam warto obejrzeć starodawne Bryggen z budynkami powstałymi nawet w średniowieczu, ale też przyjrzeć się prywatnym domostwom. W Karlskronie trzeba wpaść do Björkholmen, najstarszej dzielnicy miasta pełnej uroczych chatek. W Danii kolorowe domki znajdziemy w Allinge.

Źródło: Shutterstock.com

Warto wspomnieć o tym, że Szwedzi mają sentyment zwłaszcza do domów w ceglastoczerwonym kolorze (faluröd - czerwień faluńska). W XVI wieku zaczęto przygotowywać specjalną farbę z wydobywaną w Falun miedzią. Domy, kościoły nią pomalowane z daleka sprawiały wrażenie wybudowanych z cegieł, co wówczas w Skandynawii raczej się nie zdarzało. Już samo pomalowanie na kolor ceglasty miało podnosić renomę budynku.

Źródło: Shutterstock.com

Casa Batllo w Barcelonie

Tego budynku nie sposób zapomnieć. Na początku XX wieku w niezwykły sposób odmienił go Antoni Gaudi. Kamienica miała wówczas niespełna 30 lat, a jej właściciel zastanawiał się nad tym, czy ją wyburzyć. Ostatecznie oddał ją Gaudiemu do przerobienia. W efekcie w ciągu kilku lat powstało architektoniczne dzieło sztuki.

Źródło: Shutterstock.com

Budynek ma charakterystyczne okna o obłych kształtach, łuskowaty dach, a obłożony jest potłuczonymi kaflami. Niektórym przypomina smoka. Mówi się nawet, że ma on przedstawiać potwora, z którym walczył święty Jerzy - patron Barcelony.
Gaudi zaprojektował nie tylko fantastyczną fasadę kamienicy, ale też meble, które wciąż można oglądać podczas zwiedzania architektonicznego dzieła sztuki. Warto przyjrzeć się też kolorowej klatce schodowej.

Źródło: Shutterstock.com

Wielobarwne domy w San Francisco

Wykusze, wieżyczki, zdobienia – czy to brzmi dobrze? Raczej kiczowato. Szczególnie jeśli dodamy do tego elewację w kilku kolorach z różem na czele. Tymczasem tak właśnie prezentuje się zabudowa San Francisco (Nob Hill) pochodząca z przełomu XIX i XX wieku. W mieście mnóstwo jest wiekowych domów w stylu wiktoriańskim pomalowanych wyraziście – czasem jeden budynek bombarduje oczy mieszkańców i turystów nie jednym, lecz kilkoma mocnymi odcieniami. Na ich widok nie sposób się nie uśmiechnąć, są po prostu piękne. I choć architekturą często nie bardzo się od siebie różnią, to dzięki szalonym fasadom nie sposób ich ze sobą pomylić. Te, które pomalowane zostały przynajmniej trzema kolorami, nazywa się "painted ladies". Nie tylko wygląd, ale i nazwę mają sympatyczną.

Źródło: Shutterstock.com

Czerwony wieżowiec w Poznaniu

Powstawał przez 15 lat, a w 2016 roku obchodził 25. urodziny. Collegium Altum Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu to budynek, który wyróżnia się czerwonym, ceglastym kolorem. Co ciekawe, mało brakowało, by był szary i zwyczajny, a jedynie wyższy od innych wieżowców w mieście. Nie o taki efekt chodziło jego twórcom.

Źródło: Shutterstock.com

O barwie zadecydował przypadek. Wieżowiec powstawał jeszcze w PRL-u, a wówczas niełatwo było o oryginalne okładziny. Architekci pragnęli, aby ich dzieło przyciągało wszystkie spojrzenia, więc… zamiast obłożyć budynek zwyczajną blachą, obłożono go zwyczajną blachą zamontowaną odwrotnie. Czerwona barwa to środek zabezpieczający.
Pomysłowo!

Neal’s Yard w Londynie

Kilka niewielkich uliczek i plac to tak niewiele, że większość turystów zupełnie omija magiczne miejsce warte obejrzenia. A szkoda, bo Londyn to przecież coś więcej niż Big Ben. Trzeba też zajrzeć do artystycznej dzielnicy Covent Garden. Właśnie tam mieści się Neal’s Yard.

Źródło: Shutterstock.com

Placyk otoczony jest kolorowymi kamienicami. Pomalowano je pozornie "bez ładu i składu" - obok siebie pojawiają się wszystkie kolory tęczy, jeszcze inne występują na drzwiach i okiennych framugach. Do tego wiosną i latem zobaczymy barwne kwiaty w rabatkach, a przez cały rok mnóstwo fantazyjnych szyldów, rzeźb i instalacji artystycznych.
Neal’s Yard jest ucztą nie tylkodla podniebienia (w rejonie jest mnóstwo knajp, barów i innych lokali gastronomicznych), ale też dla oka.

Chatki z Zalipia

W Małopolsce znajduje się niewielka wieś, która jest inna od wszystkich pozostałych. Podróżni mogą w Zalipiu podziwiać bowiem kolorowe, kwieciste chatki. We wsi znajduje się też muzeum Felicji Curyłowej - malarki, która rozpropagowała ludową sztukę zdobienia wewnętrznych oraz zewnętrznych ścian domów kwiatowymi wzorami.

Źródło: Shutterstock.com

Co ciekawe, dom artystki nie należy do najbardziej wymalowanych chat w Zalipiu, przynajmniej jeśli mowa o elewacji. Za to jego izby są całe pokryte pięknymi malunkami. We wsi można obejrzeć bogato zdobione budynki mieszkalne, ale również kościół, ośrodek zdrowia czy remizę. Malowane są też płoty, stare ziemianki. Nic dziwnego, że o Zalipiu mówi się "malowana wieś".

Źródło: Shutterstock.com

0

Najsłynniejsze ikony telewizji. O kobietach, które zmieniły media

0

Telewizja zrewolucjonizowała oblicze mediów na całym świecie i w drugiej połowie XIX wieku, tak jak współcześnie internet, była głównym i wiarygodnym źródłem informacji oraz wyznacznikiem trendów, a stacje telewizyjne urosły do rangi ośrodków, które mają wpływ na losy milionów ludzi. Tym większe znaczenie ma fakt, że bardzo często telewizją rządziły kobiety i to one mówiły, co jest naprawdę ważne.

CZYTAJ DALEJ

Masstige – prestiż dla mas

0

Znane nazwiska ze świata mody sygnują nie tylko kolekcje z najwyższej półki prezentowane na wybiegach, ale też produkty przystępne cenowo i oferowane w popularnych sklepach. Co więcej – kreatorzy z branży modowej projektują również meble, porcelanę, naczynia, tekstylia, dywany, oświetlenie. Szerokim gestem oferują masstige – prestiż dla mas.

Kolekcja Jean Paula Gaultiera dla Roche Bobois
Masstige – prestiż dla mas
CZYTAJ DALEJ