Facebook Instagram
Facebook Instagram
Partner:

6 najważniejszych projektantów zagranicznych. Ich dzieła na dobre zmieniły nasze otoczenie

0

Warto przyjrzeć się tym najciekawszym i najzdolniejszym postaciom z pogranicza świata designu i mody. Wybraliśmy 6 postaci z różnych kontynentów. Każda może się poszczycić niezwykłymi realizacjami!

Materiały prasowe
6 najważniejszych projektantów zagranicznych. Ich dzieła na dobre zmieniły nasze otoczenie

Jaya Ibrahim – historyczne inspiracje we wnętrzach

Urodzony w indonezyjskiej Yogyakarcie (wyspa Jawa), syn dyplomaty i księżniczki, dzieciństwo spędził na podróżach z rodzicami. Duży wpływ na jego gust miała kultura jawajska, w której się wychowywał. Choć Jaya Ibrahim kształcił się w Anglii, powrócił do rodzinnej Indonezji i tam rozwinął karierę projektanta wnętrz. Jego styl różni się od wielu współczesnych designerów. Mocno stawia na historyczne inspiracje i wprowadza je do współczesnych wnętrz. Wielokulturowy eklektyzm zyskuje wysmakowaną, elegancką formę – na tyle uniwersalną, że świetnie prezentuje się zarówno w Szanghaju, jak i w Paryżu czy Nowym Jorku.

Każdy projekt wnętrza w pełni uzgadniany jest z klientem: od ogólnej koncepcji aż po meble, artystyczne motywy i drobne dekoracje. We wszystkim jednak widać zamiłowanie do azjatyckiego rzemiosła. Założone w 2005 roku biuro projektowe Jaya International Design ma swoje placówki w Dżakarcie, Singapurze, Szanghaju i Nowym Jorku.

Philippe Starck – od szczoteczki do zębów po architekturę

Swoje studio projektowe założył w 1968 roku. Uchodzi za jednego z najzdolniejszych i najbardziej wszechstronnych projektantów na świecie. Syn inżyniera lotnictwa, edukował się w Paryżu, ale jego dzieła można znaleźć w różnych zakątkach globu. Projektuje właściwie wszystko – w swoim portfolio ma szczoteczkę do zębów, butelkę wody mineralnej, motocykl, meble, akcesoria domowe, a także budynki (m.in. piwiarnię Asahi w Tokio). Stara się stawiać przede wszystkim na funkcjonalność. Zdobić ma nie dekor, lecz sama forma projektu. Na swoim koncie ma wiele produktów uchodzących za ikony designu. Warto wymienić zwłaszcza dwa. Pierwszy to wyciskarka do cytrusów Juicy Salif wyglądająca jak kosmiczna ośmiornica (Alessi). Drugi – krzesło Louis Ghost, czyli minimalistyczne i przewrotne podejście do klasycznego mebla ludwikowskiego.

Karim Rashid – nieposkromiona kreatywność

Karim Rashid działa w Ameryce Północnej, a główna siedziba biura projektowego (założonego w 1992 roku) znajduje się w Nowym Jorku. Urodził się w Kairze, jego ojcem jest Egipcjanin, a matką – Angielka. W dzieciństwie wyemigrował z rodzicami do Kanady. Magazyn "Time" uznał go za najlepszego projektanta obu Ameryk. Szczególnym uznaniem cieszy się w Stanach Zjednoczonych, ale również w Europie jest szeroko znany. Kojarzony z charakterystycznym stylem ubierania – stawia na biel, czasem dodaje do niej róż. W projektach inspiruje się opływowymi, abstrakcyjnymi formami, które zawsze oddziałują na wyobraźnię (często zresztą wywołują erotyczne skojarzenia).

Ma zagorzałych fanów, ale też przeciwników, którzy oskarżają go o propagowanie kiczu. Na warsztat brał często nowoczesne tworzywa sztuczne. Projektuje zarówno meble, jak i modę, akcesoria dla domu oraz wnętrza. Wśród kultowych realizacji Karima Rashida warto wymienić chociażby kosz na śmieci Garbo, podwójne siedzisko Love Seat czy krzesło Oh Chair.

Carolina Herrera – królowa mody z Wenezueli

Z Ameryki Południowej pochodzi wielu wybitnych architektów (np. Brazylijczyk Oscar Niemeyer) i projektantów wnętrz. Jednak współcześnie jedną z postaci, które najbardziej kojarzą się z tym kontynentem, jest projektantka mody Carolina Herrera. Urodziła się w wenezuelskim Caracas w 1939 roku. Dwukrotnie – w 1970 i 1980 roku – została uznana za najlepiej ubraną kobietę na świecie. Od 1980 roku mieszka w Nowym Jorku. Wśród jej klientek zawsze znajdowało się wiele pierwszych dam, m.in. Jackie Kennedy, Michelle Obama czy Melania Trump. Carolina Herrera projektuje odważnie, a jej styl często określany jest "dramatycznym". W Nowym Jorku blisko była zresztą związana ze Studiem 54 Andy’ego Warhola. W 2016 roku można było naliczyć 129 butików Caroliny Herrery rozsianych po całym świecie.

Babacar M’Bodj Niang – artystyczne meble z Senegalu

Afryka wciąż czeka na swoje 5 minut, ale już teraz wiele się dzieje na tym kontynencie. Najaktywniejsi są designerzy z RPA, jednak warto zwrócić uwagę także na tych z innych państw. Doskonały przykład stanowi senegalski projektant Babacar M’Bodj Niang.

Od blisko 13 lat działa w Dakarze, projektując zwłaszcza niezwykłe drewniane meble, które wyglądają jak dzieła sztuki współczesnej prosto z galerii. Oprócz drewna bierze na warsztat skórę czy mosiądz. Efekt? Nieprawdopodobne formy krzeseł czy ławek, w których tajemnicza wrażliwość zachodniej Afryki łączy się z nowatorstwem. Warto też wspomnieć, że Babacar M’Bodj Niang poświęcił się swojej karierze mimo silnego sprzeciwu rodziny!

Shareen Joel – australijska wszechstronność

Shareen Joel to australijska projektantka z Melbourne, która zajmuje się zarówno wnętrzami, jak i architekturą oraz wzornictwem przemysłowym. Swoje studio Shareen Joel Design prowadzi od 2003 roku, jednak już w 1991 roku pracowała dla australijskiego oddziału Ford Motor Company. W realizacjach stawia na szlachetne materiały, tradycyjne rękodzieło, ponadczasowe formy oraz klasyczne proporcje. Jej styl można określić jako „łagodny minimalizm”, w którym prostota niepozbawiona jest klasycznego uroku, a aranżacje są przestronne i harmonijne. Projektuje przede wszystkim wnętrza obiektów komercyjnych, publicznych, ale też domów prywatnych.

0

Totalny bałagan, czyli dlaczego w Polsce w zbyt małym stopniu segreguje się śmieci?

0

Statystyczny obywatel naszego kraju produkuje rocznie około 270 kg śmieci. To mało w porównaniu z innymi krajami europejskimi. Średnią w Unii Europejskiej, wynoszącą 481 kg na głowę, przekraczają znacznie Duńczycy (747 kg) czy Niemcy (617 kg).

Shutterstock.com
Totalny bałagan, czyli dlaczego w Polsce w zbyt małym stopniu segreguje się śmieci?
CZYTAJ DALEJ

Z tamtych lat… Warszawskie perły architektury, które możemy zobaczyć już tylko na zdjęciach

0

Budziły zdumienie. W czasach budowy często wyglądały obco, bo wyprzedzały epokę. Powoli jednak wrastały w warszawski krajobraz, aż przestało się je zauważać. I tylko jeszcze jakiś cudzoziemiec zachwycił się nimi: detalami, stylem, elegancją, śmiałą myślą architektoniczną. Wiele z tych pereł już nie ma. Niektóre pokonał czas, inne zniszczyliśmy sami. Czym wówczas uwodziły, możemy dziś zobaczyć tylko fotografiach.

Zburzone perły warszawskiej architektury były chlubą stolicy w latach przedwojennych. Fot. Domena publiczna
Z tamtych lat… Warszawskie perły architektury, które możemy zobaczyć już tylko na zdjęciach
CZYTAJ DALEJ